Prawie zginęła w wannie. Zabrakło wyobraźni?

W czwartek wieczorem w jednej z kamienic w rejonie ostrowskiego Rynku doszło do groźnego zdarzenia, które postawiło na nogi służby ratunkowe. Pomocy potrzebowała kobieta, u której podczas kąpieli doszło do porażenia prądem.

Jak wynika z naszych nieoficjalnych ustaleń, kobieta w trakcie kąpieli korzystała z telefonu komórkowego. Gdy poziom baterii znacząco się obniżył, postanowiła podłączyć urządzenie do ładowania. W tym celu użyła przedłużacza, aby ładowarka mogła znajdować się bezpośrednio przy wannie.

W pewnym momencie, podczas dotykania mokrą ręką jednego z urządzeń elektrycznych, doszło do spłynięcia wody do gniazda elektrycznego. To z kolei spowodowało przepływ prądu i porażenie kobiety. Na jej palcu widoczny był ślad świadczący o kontakcie z prądem elektrycznym.

Na miejsce wezwano służby ratunkowe. Strażacy pomogli ewakuować poszkodowaną do karetki. Poszkodowana została przewieziona do szpitala, gdzie trafiła na obserwację. Jej stan nie został oficjalnie określony, jednak sytuacja pokazuje, jak niebezpieczne może być łączenie urządzeń elektrycznych z wodą.

Służby po raz kolejny apelują o zachowanie szczególnej ostrożności i unikanie korzystania z urządzeń elektrycznych w łazience, zwłaszcza w pobliżu wanny czy prysznica. Takie sytuacje mogą bowiem prowadzić do poważnych zagrożeń dla zdrowia, a nawet życia.

CZYTAJ  Potrącenie na Raszkowskiej. Dwie nietypowe ofiary (ZDJĘCIA)
26 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
aaaab
1 miesiąc temu

XDDDDDDD

Andrzej
1 miesiąc temu

Telefony obecnie to zmora i choroba XXI wieku, nawet we wannie muszą gadac

P.k
1 miesiąc temu

Wiara to nawet z telefonami do wanny włazi

dociekliwa
1 miesiąc temu

Pewnie korzystała z aplikacji jak się kąpać, bo dzisiaj do kąpieli wymagany jest telefon…..

Przebicie
1 miesiąc temu

Łymyn time. Mogła sobie jeszcze włosy suszarką suszyć i gofry robić czy coś.

Neo
1 miesiąc temu

Jak byłem mały to wsadziłem paluchy do kontaktu bo mi się nudziło. Jak mnie prąd chwycił to tak mnie długo kopał aż mi paluchy powykręcało, dopiero wtedy mnie puścił. Miałem szczęście że mnie nie zabiło. A raz to żem nieświadomie dotknął kabla od suszarki i był pęknięty blisko suszarki i też mnie faza poraziła, ale żem się wystraszył. To było jak ugryzienie myszy, nawet nie zdążyłem pomyśleć co się stało, to prąd zdążył mnie puścić. Z prądem nie ma żartu. Uciekać od tego dziadostwa jak najdalej, jak nie masz pojęcia. Raz aby w życiu wymieniłem kontakt, żyrandol i przedłużacz ogrodowy żem zaizolował jak mi się zerwał. Do poważniejszych spraw wołam szwagra i robimy przy flaszce albo ewentualnie fachowca. Ale ogółem to polecam wszędzie fachowca wołać bo wtedy mniej nerwów i w ogóle nic nie zastąpi doświadczenia i kwalifikacji zawodowych.

Krzysztof
odpowiada  Neo
1 miesiąc temu

A jak się obudziłeś to już było ok? No i czy wszyscy w domu zdrowia?

Ciepłownik
1 miesiąc temu

Pewnie blondynka.

Kamila
odpowiada  Ciepłownik
1 miesiąc temu

czarna

Ałća
1 miesiąc temu

Serio nawet podczas kąpieli ktoś nie umie obyć się bez telefonu czy może aplikacja podpowiadała jak i gdzie się umyć.

sadasd
1 miesiąc temu

Pewnie kręciła film na OF 😛 nie no ładowarki do telefonów to bubel który bardzo łatwo może się zapalić albo jak tu zabić

MM (ale inny)
1 miesiąc temu

Tak bardzo chciała dostać nagrodę Darwina?

26
0
Napisz co o tym sądziszx