Chwile grozy przeżył taksówkarz, który po zakończonym kursie zamiast zapłaty zobaczył… przedmiot przypominający broń palną! Agresywny pasażer groził mu podczas szarpaniny, po czym zbiegł z miejsca zdarzenia. Sprawą błyskawicznie zajęła się policja. 26-latek jest już w rękach funkcjonariuszy – i ma poważne kłopoty.
Do zdarzenia doszło po tym, jak taksówkarz przyjął kurs z udziałem dwóch mężczyzn. Gdy przejazd dobiegł końca i padła prośba o uregulowanie należności, pasażerowie… rzucili się do ucieczki. Kierowca nie odpuścił – dogonił jednego z nich i próbował go zatrzymać. Wtedy sytuacja wymknęła się spod kontroli.
Między mężczyznami doszło do ostrej szarpaniny. W jej trakcie pasażer wyciągnął przedmiot przypominający broń palną i zaczął grozić taksówkarzowi. To były sekundy pełne strachu. Napastnik ostatecznie wyrwał się i uciekł, zostawiając przerażonego kierowcę na miejscu zdarzenia.
Sprawa natychmiast trafiła na policję. Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu, wspierani przez funkcjonariuszy Nieetatowej Grupy Realizacyjnej, szybko wpadli na trop podejrzanego. Typ padł na 26-letniego mieszkańca Kalisza. Mężczyzna został zatrzymany w ubiegłym tygodniu.
Podczas działań policjanci zabezpieczyli także broń gazową, którą sprawca posłużył się do zastraszenia taksówkarza. Zgromadzony materiał dowodowy nie pozostawił wątpliwości – 26-latek usłyszał zarzut kierowania gróźb karalnych.
Co gorsza, mężczyzna działał w warunkach recydywy, czyli powrotu do przestępstwa. Oznacza to, że grozi mu znacznie surowsza kara. Standardowo za takie przestępstwo kodeks karny przewiduje do 3 lat więzienia, ale w przypadku recydywy sąd może podnieść wymiar kary nawet o połowę!
Na razie prokurator z Prokuratury Rejonowej w Kaliszu zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego dozoru policyjnego.
Śledź nas w Google News!
Zawsze na bieżąco z najnowszymi artykułami i informacjami.
Obserwuj nas w Google News



