W Sylwestrową noc doszło do incydentów z fajerwerkami

Do kaliskiego szpitala na skutek wypadków podczas nocy sylwestrowej trafiło kilkoro pacjentów. Oprócz obrażeń kończyn górnych polegających na zranieniach bądź oparzeniach trafiło także dwóch pacjentów: 14-letni chłopiec oraz 25-letni Ukrainiec z oparzeniami narządów wzroku.

Jeśli chodzi o chłopca to jego zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo, natomiast 25-letni mężczyzna doznał bardzo poważnego urazu oka. Konieczne było zszycie powieki. Walka o zachowanie jego wzroku jeszcze się nie zakończyła. Jakie będą skutki dla tego człowieka, dowiemy się po kilku dniach.

Ponadto lekarze udzielili pomocy kilku osobom, które wskutek niewłaściwego używania petard, doznały poparzeń dłoni.

CZYTAJ  Do zbrodni użył siekiery lub maczety

20 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najczęściej głosowano
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Gruby gargus
1 rok temu

Kiedyś strzeliło i Ok a teraz psy

Ksiądz Antoni
1 rok temu

Tu tak bronicie żeby nie strzelać bo zwierzęta.
Ale jak macie już te zwierzę mieszkacie w bloku idziecie na 10h do pracy i ten zwierzak ujada itp i macie problem z nim nawet wyjść t9 już jest ok…

Do Pamela
1 rok temu

Żeby to było faktycznie raz w roku to ok. Ale niestety z tego robi się tydzień, naprawdę chyba nie widziałaś psa w traumie któremu kiedyś petardę rzucono koło głowy. On naprawdę nie potrafi się nawet załatwić. Ci co to wyśmiewają sami powinni się znaleźć w takiej sytuacji. Pamiętaj, „Kolko”, karma nadejdzie!!!

maria
1 rok temu

Dlaczego jeszcze dzisiaj są idioci, którzy nadal fajerwerki uskuteczniają?? Mało wam było? Cały Sylwester i Nowy Rok zgodnie z przepisami mieliście. Dajcie już spokój zwierzakom, dajcie spać normalnym ludziom.

miejscowy
1 rok temu

czytam komentarze i zamienie jeden dzień sylwestra petard na 365 dni w roku szczekania psa sąsiada wilczura do własnego ogona -chetnie odpoczne pozostałe dni w ciszy w tym w nocy i za dnia po powrocie z pracy w nocy..do psa i sąsiada nie dociera-a psa sobie sprowadził pózniej niż my mieszkamy

Do Ksiądz Antoni
1 rok temu

Fajerwerki jeden raz w życiu? Chciałeś chyba powiedzieć raz w roku i to teoretycznie. A trauma jest na całe życie (pierdolnij sobie nagle pod oknem granatem 120 decybeli, tak to u psa wygląda).

Ala
1 rok temu

Bardzo mnie cieszą informacje o urwanych paluchach, poparzonych mordach po Sylwestrze. Mam nadzieję, że te debile nie odzyskają zdrowia.

Zbyt duża pewność siebie po alkoholu
1 rok temu

Alkohol+petardy=tragedia.

fredek
1 rok temu

tak się kończy zabawa z zapałkami

Reksio
1 rok temu

Wy strzelacie petardami jedną noc, a My będziemy Was gryźć w tyłki cały rok. Karma wraca…. 🐕

20
0
Napisz co o tym sądziszx