Sprzątnęli masę śmieci. Kto tyle ich wyrzuca?

W ten weekend trwa akcja sprzątania miejsc zielonych. Ilość zebranych odpadów może świadczyć o tym, że pomimo sporej edukacji ekologicznej, ustawionych śmietników niemal na każdym rogu, wciąż trafiają się prymitywne osobniki w naszym społeczeństwie. 

Wydawać by się mogło, że zabranie z lasu butelki po napoju, który po drodze wypiliśmy powinno być dużo łatwiejsze. Są też niestety osobnicy traktujący przestrzeń publiczną jak jeden wielki śmietnik. Najbardziej rzucają się w oczy większe odpady, ale są także tysiące, miliony petów rzucanych gdzie bądź i to nawet przez tzw. elitę.

Na szczęście są jeszcze ludzie bezinteresownie sprzątający po flejtuchach, dzięki czemu spędzanie czasu na łonie natury jest dużo przyjemniejsze. Akcja odbywała się na ostrowskich osiedlach, Piaskach czy kozim Borku. Zorganizowali się także mieszkańcy okolicznych gmin.

POLECANE NEWSY
26 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najczęściej głosowano
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Nikola
1 rok temu

Naprawde ładnie ,że robicie tyle dla planety 🙂

Emil
1 rok temu

Macie święta rację, w tych PSZOKach to się absolutnie nie przepracowują – bardzo szanują swoją pracę, a COVID bardzo dobra wymówka w tych czasach praktycznie na wszystko także im służy.

Covid
1 rok temu

Kto wyrzuca śmieci byle gdzie? Śmierdzące polaczki niemyte.

Wierny
1 rok temu

O ironio teraz idoktrynują małe dzieci dla.wyzysku wmawiając im że są ekologiczni…a miliony rozchodzą się po kieszeniach tych co mają najwięcej śmieci w głowie

Miki
1 rok temu

no tak przydało by sie więcej śmietników ale są ludzie którzy mają śmietnik za las wiec powinni bardziej być uważni nasi policjanci na takie zachowania jak wyrzucanie śmieci do lasu worek śmieci leżał nawet w rowie na wylocie z ostrowa

OSW
1 rok temu

Śmietników faktycznie przydało by się więcej.

Mieszkaniec
1 rok temu

Zbierają śmieci, a w międzyczasie całe miasto wygląda jak śmietnik przez cały rok, bo rynsztoki w samym centrum pełne liści, piachu i papierosów. Zamiatarki jeżdżą tylko raz w roku. Dobrze, że na milionowe inwestycje stać nasze miasto ale na zamiatanie i solidne, duże, nie zardzewiałe i nie przekrzywione śmietniki już nie.

Anty
1 rok temu

Jeszcze więcej ceregieli w MZO niech zrobią. Najbezpieczniejsza miejscówka w czasie pandemi. Najpierw sie trzeba umowic aby nas łaskawie wpuscili potem wielka segregacja na miejscu… do tego mowie Pani z baraku pff z biura ze mam tylko 1 mala szafe A mimo to muszę jechac na wagę i stac w kolejce za smieciarkami.

do Jarekmaracje
1 rok temu

Masz rację. Przed świętami zepsuła się kabina prysznicowa. Fachowcy ubłagani, że niepełnosprawna Matka nie ma jak się umyć przyjechali po kilku dniach i założyli nową kabinę.
Ojciec starą do samochodu (nie wiem jakim cudem mu się zmieściła) i do PSZOKu.
A tam:
nie, nie odbiorą dziś, bo nie jest umówiony, bo COVID, bo epidemia (naprawdę epidemia szaleje po rozległym wysypisku – strzeżcie się)
wpisała go do „zeszyciku” po świętach na konkretną godzinę
no i przy tym Ojciec sobie zajrzał – a tam tylko 10 osób dziennie!!! to całe miasto by musiało chyba kilka lat wozić te śmieci
jak Matka dowiedziała się, że jej te śmieci będą leżeć przez święta w chałupie, to ich tak telefonicznie zrugała, że się termin „znalazł” przed świętami w piątek

Tomek
1 rok temu

Do worków na plastiki wrzuciłem tkane polipropylenowe worki po warzywach i śmieciarze nie odebrali ode mnie plastików, bo wg nich polipropylen nie nadaje się do recyklingu. Wrzuciłem więc je do kubła na odpady zmieszane, ale śmieciarze nie odebrali kubłów, bo nie segreguję śmieci. Zostałem z nieodebranymi plastikami i kubłami (ale miesięczną opłatę musiałem ponieść). Co mi pozostaje? Spalić? Wywieźć do lasu?

26
0
Napisz co o tym sądziszx
()
x