OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski

Emocjonujące przemówienia na pogrzebie Romana Cegielnego

W minioną sobotę pochowano Romana Cegielnego. Zmarł po wypadku z udziałem karetki pogotowia ratunkowego, do którego doszło w ubiegłą niedzielę. Na cmentarzu przy ul. Bema tłum ludzi uczestniczył w ostatnim pożegnaniu. Po mszy świętej wystąpiły córki zmarłego, które w emocjonujących słowach przedstawiły jego sylwetkę i ostatnie chwile życia.

+

córka Sylwia:

Tata Roman był ciepłym, rodzinnym, troskliwym, opiekuńczym, ojcem. Tata czerpał radość z dawania i budowania. W życiu miał misję organizowania. Nigdy się nie poddawał i nawet kiedy jego świat się walił, to zbierał siłę i zaczynał od nowa. Nauczył mnie że trzeba grać fair i że jak się coś robi, to najlepiej jak się umie, albo wcale. Zaszczepił we mnie chęć do działania i przejmowania inicjatywy. Honorowy, szczodry, tolerancyjny i sprawiedliwy. Dobrze czuł się w każdej grupie wiekowej. Moi znajomi bardzo lubili i szanowali mojego tatę. Tato, Często nie docenialiśmy Twoich działań i dobroci. Braliśmy to za pewnik. Oddałabym wszystko żeby jeszcze raz przeżyć momenty w których się na ciebie denerwowałam. Teraz rozumiem ze wynikały one z miłości i troski. Byłeś naszym parasolem, ogniskiem przy którym się grzaliśmy. To dawało komfort psychiczny ze zawsze jest ktoś, kto się troszczy, martwi i porostu jest dla nas.Filar, który trzyma wszystko w kupie. Będzie nam Ciebie ogromnie brakowało. Jesteś niezastąpiony. Jeden na milion, lub jeden na sto milionów. Jestem dumna z tego że jesteś moim tatą. To co pozostawiłeś, to ciepło w sercu, niepojęta dobroć i wiarę w ludzi. Że to wszystko ma jakiś sens…

córka Romana:

Nie wszyscy dobrze znali mojego tatę. Chciałabym Państwu go przedstawić od strony, od której nie wszyscy mieli okazję go poznać. Miał 71 lat, ale nie był niedołężnym staruszkiem, jak niektórzy mogli sobie wyobrażać. Był dziadkiem, który codziennie ćwiczył w swoim pokoju gimnastycznym. Chodził także po górach i to była jego największa pasja. Wiele jeździł rowerem. Potrafił pokonać dystans 90 km dziennie. Uwielbiał zwiedzać i zaszczepił to we mnie. To dzięki temu mogłam poznać wiele ciekawych miejsc na świecie. Był bardzo odpowiedzialnym i poukładanym człowiekiem. Był szczery do bólu. Zawsze mi powtarzał, trzeba mówić prawdę, choćby była najgorsza. I tego również staram się trzymać. Był bardzo łebskim facetem. Pasuje do niego powiedzenie „mieć łeb jak sklep”, jak dla mnie to supermarket. Miał wszechstronną wiedzę historyczno-geograficzną. Dla mnie był jak chodząca encyklopedia. Nie musiałam sprawdzać czegoś w internecie, bo wiedział prawie wszystko. Był samoukiem w wielu dziedzinach. Z wykształcenia inżynier chemik, a języka angielskiego w domu nauczył się sam. I do tego branżowego. To było coś niesamowitego. Dla mnie nieosiągalne. Ale w końcu to co najważniejsze, był bardzo dobrym człowiekiem. Pomagał wielu ludziom. Uwielbiał dawać i się dzielić. Tego także nauczył mnie i moją siostrę.
Był opiekuńczym i troskliwym tatą. Był cudownym dziadkiem dla moich dzieci. Wiele mu zawdzięczamy. Kochał całym sercem i był przez nas kochanym. Odszedł, kiedy odnalazł miłość swojego życia. Był bardzo szczęśliwy.

Tego dnia kiedy zginął, byliśmy umówieni. On wracał ze spaceru z psem. Ja jechałam swoich samochodem. Mieliśmy razem zjeść obiad. Wcześniej gotował dla mnie rosół z perliczki. Spotkaliśmy się w drzwiach, ale niestety helikoptera ratunkowego. Rozmawialiśmy chwilę zanim odleciał. Spytałam: tato, nie słyszałeś ich? Odpowiedział: Nie, nie słyszałem.

Siedząc na schodach przed drzwiami intensywnej terapii, napisałam dla taty wierszyk. Niestety już go nie przeczyta. Dotyczy on nas wszystkich ludzi:


W obliczu śmierci wszyscyśmy jednacy.
Ofiary losu i cwane chojracy.
W obliczu bólu wszyscy się litują.
Ci co pokrzywdzeni toż nie potrzebują.
Więc bądźcie obecni, kiedy na to pora,
Nie gdy człeka kłada do czarnego wora.
POLECANE NEWSY
41 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najczęściej głosowano
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
m
odpowiada  Zapytanie
2 lat temu

to proste starsza córka Romana młodsza Sylwia

Piotr
odpowiada  Piotr
2 lat temu

Do ewe rozumiem że u Jędrzejaka w domu siedziałaś non stop więc stąd ta Twoja opinia ale gdzie i jak znalazłaś czas by mieć opinię co się w drugim domu na codzień działo (mam na myśli zmarłego tragicznie) skąd wiesz jaki zmarły był na codzień prywatnie ?? popytaj tych co z nim kiedyś pracowali lub tych straszych z Ogrodowej ulicy gdzie kiedyś mieszkał to wtedy Pani ciekawska dowiesz się prawdy o człeku, tylko po co Ci to hm

Alek
odpowiada  Coś nie tak
2 lat temu

Do coś nie tak- to kierowca karetki jest winny.Jechal bez włączonego sygnału.Oznacza to że poruszał się pojazdem nieuprzywilejowanym.

Xxzzz
odpowiada  ostrowianin
2 lat temu

Do Ostrowianin….jestes w wielkim błędzie- nie masz racji.Karetka pędziła bez sygnału, miała włączone tylko światła. Co czyni ją automatycznie pojazdem nieuprzyliwijowanym. KIEROWCA karetki naduzyl swoich uprawnień…tyle w temacie.Jechal ratować czyjeś życie ale przy okazji odebrał je komuś innemu.Kierowca karetki jest winny

Vvvv
2 lat temu

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą….Kondolencje dla rodziny

Xxxxx
2 lat temu

Ból i samotność po stracie tak bliskiej osoby niech złagodzi prawda,
że nie umiera ten, kto pozostaje w sercach bliskich” Wyrazy Głębokiego współczucia oraz słowa otuchy dla rodziny i przyjaciół zmarlego(*),(*),(*)

Do spacerowicza
odpowiada  Spacerowicz
2 lat temu

Ty baranie.Nawet w obliczu śmierci nie umiesz powstrzymać się od durnych komentarzy?
Jakim trzeba być śmieciem żeby tak napisać.

Edi
2 lat temu

Miejsce pochówku wygląda jak rodem z wysypiska śmieci. Sukno przyciśnięte kamieniem! Z drugiej strony rzucone jak ściera! Piękne standardy doprawdy. Krytykuje się Córki za mowy pożegnalne a nie patrzy na detale. Wstyd zakład pogrzebowy B&J

Kumpel A. K. Urbaniaka
2 lat temu

Ajajaj gdybym wiedział o terminie tego pogrzebu, to bym przyszedł na celebrę w ubraniu Wałęsy podczas pogrzebu Busha.

ewe
odpowiada  Piotr
2 lat temu

ale Ty bredzisz . Sluchaj ten miał glowe na poziomie a Jedrzejaczkowi przy calym szacunku jego dorobku sportowego nie mial chlopak psychiki a poza tym poznaj troche Jego zycie prywatne(T.Jedrzejak) a potem sie wypowiadaj bo wiesz tylko ze dosiadał motor a co mial w glowie no to sorry jakby bylo ok dzisiaj bylby z nami i nie mysl sobie ze jestem jakis wrogiem. Chodze na zuzel tez kibicuje itd. ale badzmy obiektywni:-)

41
0
Napisz co o tym sądziszx
()
x