Nieodpowiedzialne zachowanie 41-letniego mieszkańca powiatu ostrowskiego zakończyło się zatrzymaniem przez policję. Mężczyzna, mając blisko 2,7 promila alkoholu w organizmie, doprowadził do kolizji drogowej w Antoninie, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia. Jak się okazało, nie miał również uprawnień do kierowania pojazdami.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 6 lipca, po godzinie 16:00. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Ostrowie Wielkopolskim otrzymał zgłoszenie o kolizji w Antoninie.
Na miejscu policjanci zastali poszkodowaną kobietę. Jak relacjonowała, dojeżdżając do skrzyżowania z drogą główną zatrzymała swój samochód, aby ustąpić pierwszeństwa przejazdu. W tym samym czasie kierujący Seatem, skręcając w lewo z drogi głównej, uderzył bokiem w jej pojazd.
Po zderzeniu kierowca odjechał kilkadziesiąt metrów i zatrzymał się przy pobliskim sklepie. Kiedy kobieta podeszła do niego, wyczuła silną woń alkoholu. Poinformowała mężczyznę, że o całym zdarzeniu zawiadomi policję. Wówczas zarówno kierowca, jak i jego pasażer wsiedli z powrotem do samochodu i odjechali.
Na szczęście poszkodowana zapamiętała numer rejestracyjny Seata i natychmiast zadzwoniła pod numer alarmowy 112.
Na miejsce skierowano funkcjonariuszy ruchu drogowego oraz policjantów z Posterunku Policji w Sośniach. Mundurowi zabezpieczyli monitoring, który zarejestrował zarówno moment kolizji, jak i wizerunki osób podróżujących samochodem.
Poszukiwania nie trwały długo. Policjanci odnaleźli Seata w miejscowości Niedźwiedź w powiecie ostrzeszowskim. W pojeździe znajdowało się dwóch mężczyzn, którzy początkowo nie potrafili wskazać, kto kierował autem w chwili zdarzenia.
Badanie alkomatem wykazało, że jeden z nich – 41-letni mieszkaniec powiatu ostrowskiego – miał blisko 2,7 promila alkoholu w organizmie. Dodatkowo wyszło na jaw, że wcześniej zatrzymano mu prawo jazdy za jazdę pod wpływem alkoholu i nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
Drugi z mężczyzn również był nietrzeźwy. Badanie wykazało u niego ponad 1,6 promila alkoholu.
Obaj zostali zatrzymani. W trakcie prowadzonych czynności 41-latek przyznał się do kierowania Seatem oraz spowodowania kolizji. Teraz za swoje zachowanie odpowie przed sądem.
To kolejny przykład, że szybka reakcja świadków oraz zapamiętanie numeru rejestracyjnego pojazdu mogą znacząco ułatwić zatrzymanie sprawcy i wyeliminowanie z ruchu drogowego nietrzeźwego kierowcy.





