OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski
Żywcem zakopał pieski!

Żywcem zakopał pieski!

10 czerwca w miejscowości Zalesie k. Ostrowa Wlkp. ktoś żywcem zakopał trzy szczeniaki. Tylko dzięki przypadkowi udało się je uratować. Niestety jeden z maluchów nie przeżył. – informuje Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt, które otrzymało sygnał od jednej z mieszkanek.

Sprawa została zgłoszona na policję. Każdy kto ma wiedzę nt. zdarzenia proszony jest o kontakt ze stowarzyszeniem, policją lub redakcją Może ktoś coś zauważył? Może w okolicach była szczenna suczka, a potem zniknęły młode? Prosimy o kontakt.

Jesteśmy zdeterminowani, aby znaleźć zwyrodnialca. – piszą miłośnicy psów.

Masz newsa? Poinformuj nas! Prześlij zdjęcie lub wideo. Twórz portal ostrow24.tv
CZYTAJ  Środowisko piłkarskie żegna Sławka. „Takiego pełnego uśmiechu go zapamiętamy”
26 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
zabcia
3 lat temu

co za swinia zeby go cholera wziela

Ela
3 lat temu

Polska barbarzyństwem stoi.

tra
3 lat temu

pewnie znowu jakiś praktykujacy polski katolik – patriota idiota z pierwszej ławki . karac bandytę

Koziabródka Wojewoda Łęczycki
3 lat temu

Rzecz działa się w Stanach Zjednoczonych Ameryki, krótko po zakończeniu wojny cywilnej. W Warrensburgu, w stanie Missouri, odbywała się sesja są­du objazdowego, który między innymi miał na wokandzie sprawę o zabicie psa. W sądzie brało udział szereg późniejszych sław prawniczych Stanów Zjed­noczonych, a wśród nich, senator Vest, wówczas jeszcze młody i początkujący, późniejsza znakomitość jako prawnik literat i poeta, mąż stanu i jeden z twórców historii Stanów Zjednoczonych.
Obszerny materiał dowodowy wskazywał, że oskarżony zastrzelił psa w uniesieniu, w złości; obrona dążyła do wykazania, że pies zaatakował człowieka i że miał miejsce wypadek obrony koniecznej.
Vest miał przemawiać w imieniu powództwa. Naoczni świadkowie stwierdzają, że początkowo nie zdradzał on większego zainteresowania sprawą, nie robił notatek, wydawało się, że był całkowicie pochłonięty zeznaniami świadków, chociaż później w swoim przemówieniu nie odwołał się do żadnego z tych zeznań.
Vest wystąpił jak zwykle, spokojnie i dostojnie, dłuższą chwilę badał twarze sędziów przysięgłych a następnie w tonach miękkich i niskich, bez żadnej gestykulacji wygłosił swoje znakomite przemówienie, o którym pamięć zachowała się po dziś dzień. Oto, co powiedział Vest:

„NAJLEPSZY przyjaciel, jakiego człowiek ma na świecie, może zwrócić się przeciwko niemu i stać się jego wrogiem. Syn czy córka, rodzone dziecko chowane z miłością i pieczołowitością, może okazać się niewdzięczne. Ci, co są dla nas najbliżsi i najdrożsi, ci, w których z ufnością lokujemy nasze szczęście i dobre imię, mogą zawieść naszą wiarę, Majątek jaki człowiek posiada może zniknąć; pieniądz zwykle ucieka wówczas, gdy się go najbardziej potrzebuje. Dobre imię można stracić w jednej chwili źle przemyślanego czynu. Ludzie, którzy są gotowi płaszczyć się to hołdzie przed nami, gdy powodzenie nam sprzyja, ci sami ludzie mogą być pierwszymi, którzy cisną w nas kamieniem złości, gdy chmury niepowodzenia skłębią się nad naszymi głowami.
Jedynym, całkowicie pozbawionym egoizmu przyjacielem, jakiego człowiek może mieć w tym egoistycznym świecie, jedynym, który go nigdy nie opuści, jedynym, który nigdy nie odpłaci niewdzięcznością i zdradą, jest jego pies. Pies człowieka pozostaje przy nim w do­brobycie i w nędzy, w zdrowiu i w chorobie. Będzie on spał na zimnej ziemi, gdzie lodowa­te wiatry wieją, a śnieg zacina okrutnie, aby tylko pozostać w pobliżu swego pana. Będzie on całował rękę, która nie ma dla niego pożywienia; będzie lizał rany i blizny, jakie nabywa się w zmaganiach z przeciwnościami tego świa­ta. Strzeże on snu swego pana-nędzarza, jak gdyby był on księciem. Gdy wszyscy inni przy­jaciele opuszczą, on zostanie. Gdy skarby ulecą, a sława legnie, on pozostanie tak stały w swej miłości, jak słońce w swej podróży po niebiosach.
Jeśli los uczyni pana wyrzutkiem świata, bez przyjaciół i bez domu, wierny pies nie poprosi o większą łaskę, jak o prawo towarzyszenia mu w niedoli, by strzec go przed niebezpie­czeństwem, by walczyć z jego nieprzyjaciółmi. A gdy przyjdzie chwila ostatniego aktu i śmierć weźmie pana w swoje objęcia, a jego ciało legnie w zimnej ziemi, nie jest ważne, że wszyscy inni przyjaciele pójdą swoimi drogami; tam, u grobu, pozostanie szlachetny pies, z głową wtuloną między łapy, o oczach smutnych, lecz otwartych w bacznej czujności, wierny i szczery nawet w śmierci.”

mic
3 lat temu

degenerat. zakopać go na kilka minut to zrozumie.

Tobek
3 lat temu

Co za debile noramlnie

Odolanów
3 lat temu

Tego czegoś nie nazywajmy człowiekiem, to jakis odpad genetyczny.. To samo w Odolanowie, jakieś bezmózgce odmóżdżone prostactwo, wczoraj wieczorem urządziło sobie zabawy i słychać było dosłownie wybuchy, brzmiało to bardzo groźnie, a głupki na Facebooku miały ubaw, obyśmy nigdy nie usłyszeli prawdziwych wybuchów, bo wtedy nie będzie nam do śmiechu….. Policja i władze powinny się tym zająć i to natychmiast…

ojej
3 lat temu

trzeba ciemnote uświadamiać , że jak się już ,,ma” psy czy koty to można je odwieźć do schroniska i tam zostawić i że się za to nie płaci, szkoda że sołtysi nie mają nakazane żeby zbierać takie zwierzaki i odwozić. Panuje przekonanie że za za odwozenie do schroniska sie płąci i że robią problemy. Nie płaci się i nie robią problemów. Karma wraca, nie powiem co myśle bo to zapewne jest karalne.

miłośnik zwierząt
3 lat temu

potrząsnąć dobrze zgłaszającą, bo skąd wiedziała, że przed chwilą zakopano pieski

Lisek
odpowiada  miłośnik zwierząt
3 lat temu

Może słyszała a nie widziała? Pewnie podjechał autem , wykopał szybko dziurę łopatą , wysypał pieski z wora, zasypał i uciekł. Pomyśl jeden z drugim , zanim coś głupiego napiszesz. Na wioskach takie rzeczy to niestety normalka.

Maniek
odpowiada  Lisek
3 lat temu

Na wioskach każdy dba, wiadomo, że zdarzają się wywrotowcy tak jak wszędzie… więc nie wrzucaj wszystkich z wioski do jednego wora. Wg mnie właśnie w miastach ludzią odp…….a z nadmiaru czasu i braku przestrzeni życiowej…

ojej
odpowiada  miłośnik zwierząt
3 lat temu

możliwe, że osoba która znalazła te biedne pieski była z własnym psem na spacerze i ten pies wyczuł że coś jest nie tak i sam zaczął kopać, a właścicielka pomogła i dlatego się udało odratowac te pieski

Katarzyna
3 lat temu

Co to za k**wa i menda to zrobiła?!Ty upośledzony sku**ielu!!!😠

26
0
Napisz co o tym sądziszx