Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski zrobiła duży krok w kierunku awansu do kolejnej rundy Pucharu Europy EHF. Biało-czerwoni pokonali przed własną publicznością turecki Stambuł GSK 43:27 (20:14). Choć początek spotkania był wyrównany, z każdą kolejną minutą gospodarze przejmowali kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. Rewanż w Stambule zaplanowano na 24 października.
Nerwowy początek, a później Ostrovia przejęła inicjatywę
Sobotnie spotkanie nie rozpoczęło się po myśli gospodarzy. Ostrowianie po prostych błędach przegrywali 0:2, a zmieniająca się defensywa tureckiego zespołu sprawiała im sporo problemów. Do stanu 10:10 żadna z drużyn nie potrafiła wypracować wyraźnej przewagi.
Z czasem podopieczni trenera Kima Rasmussena zaczęli jednak lepiej radzić sobie z obroną rywali. Mocniejsza gra w defensywie, przechwyty i skuteczniejsze wyprowadzanie kontrataków pozwoliły gospodarzom odskoczyć przeciwnikom. W 21. minucie, po trafieniu Patryka Marciniaka, Ostrovia prowadziła już 14:10.
Ważną rolę odegrał również bramkarz Diogo Valerio, który kilkukrotnie zatrzymywał zawodników Stambułu GSK, a w 26. minucie obronił rzut karny. Przed przerwą biało-czerwoni zbudowali sześciobramkową przewagę. Po pierwszej połowie na tablicy wyników widniał rezultat 20:14.
– Rywale z Turcji wyszli bardzo mocno naładowani w pierwszym kwadransie, mocno bili się w obronie. Mam wrażenie, że później zeszło z nich powietrze – ocenił Krzysztof Łyżwa.
Świetna defensywa i skuteczne kontry
Po zmianie stron turecki zespół próbował jeszcze nawiązać walkę, ale odpowiedź Ostrovii była szybka. Dobra współpraca obrońców z Valerio ponownie przynosiła efekty, a gospodarze coraz częściej karali rywali kontratakami.
W 39. minucie, po kolejnych trafieniach Urbaniaka, Frankowskiego i Kałużnego, przewaga Ostrovii wzrosła do dziewięciu bramek. Było 27:18 i wszystko wskazywało na to, że gospodarze zmierzają po pewne zwycięstwo.
Chwilę później doszło do niecodziennej sytuacji. W 40. minucie bramkarz gości Burak Turan otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę za faul na Arturze Klopstegu poza polem bramkowym. Jego następca, Boran Erdem Kizilkaya, obronił rzut karny wykonywany przez Patryka Marciniaka, a później zatrzymał także kolejną próbę z siedmiu metrów. Rozgrywający Ostrovii zdołał jednak odzyskać piłkę i skutecznie zakończyć akcję.
W ofensywie coraz bardziej widoczni byli Oleksandr Tilte i Igor Chojnacki. Ten drugi trzykrotnie z rzędu wpisywał się na listę strzelców, rozgrywając jedno ze swoich najlepszych spotkań w tym sezonie. Tilte również prezentował znakomitą dyspozycję, a po jego kolejnych bramkach w 52. minucie gospodarze prowadzili już 36:24.
Ostatecznie Ostrovia wygrała 43:27, zapewniając sobie bardzo komfortową zaliczkę przed wyjazdowym rewanżem.
Osłabiona Ostrovia pokazała siłę
Warto podkreślić, że gospodarze przystąpili do spotkania bez dwóch kontuzjowanych zawodników. Z powodu urazów nie mogli wystąpić Ivan Burzak oraz Joel Ribeiro. Reprezentant Ukrainy nabawił się kontuzji pachwiny na jednym z ostatnich treningów, natomiast Portugalczyk zmaga się z problemami z kolanem. W przypadku Ribeiro przewidziano leczenie zachowawcze, bez konieczności operacji.
Do gry wrócił natomiast Robert Kamyszek, który zdobył jedną bramkę.
– Wiedzieliśmy, jak grają. Oglądanie wideo to jednak co innego. Pierwsze akcje to była adaptacja do tego, co grają rywale. Ostatecznie dobrze zaczęliśmy grać w obronie i dzięki temu puściliśmy kilka kontrataków, budując przewagę – powiedział Marek Szpera.
Rewanż w Stambule, ale wcześniej ważny mecz w Superlidze
Zwycięstwo różnicą 16 bramek stawia Rebud KPR Ostrovię w znakomitej sytuacji przed rewanżem. Do kolejnej rundy Pucharu Europy EHF awansuje zespół, który okaże się lepszy w dwumeczu. Spotkanie w Stambule odbędzie się 24 października.
Zanim jednak ostrowianie udadzą się do Turcji, czeka ich ważne ligowe starcie. We wtorek o godzinie 18:00 zmierzą się z Zepterem KPR-em Legionowo w rozgrywkach Lotto Superligi.
Rebud KPR Ostrovia Ostrów – Stambuł GSK 43:27 (20:14)
Bramki dla Ostrovii: Oleksandr Tilte 9, Igor Chojnacki 7, Krzysztof Łyżwa 4, Patryk Marciniak 4, Smolikau 3, Paweł Kałużny 3, Patryk Krok 3, Frankowski 3, Urbaniak 3, Artur Klopsteg 3, Robert Kamyszek 1.
Rebud KPR Ostrovia: Valerio, Zimny – Tilte, Chojnacki, Łyżwa, Marciniak, Smolikau, Kałużny, Krok, Frankowski, Urbaniak, Klopsteg, Kamyszek, Wojciechowski, Misiejuk, Szpera.





