Bocian zdechł. 3 razy interweniowali strażacy

Bocian zdechł. 3 razy interweniowali strażacy

W poniedziałek późnym popołudniem straż pożarna z Przygodzic została wezwana do bociana, który wyraźnie potrzebował pomocy. Leżał co prawda w gnieździe, ale jedno skrzydło i głowa zwisały w dół. Gniazdo umiejscowione jest w Jankowie Przygodzkim przy ul. Długiej.

+

Strażacy ochotnicy z Przygodzic poprosili o podnośnik z Ostrowa Wlkp. Po jego przyjeździe, trójka strażaków zrównała się z gniazdem. Po kilku sekundach, bocian zdecydował się ewakuować i nieporadnie wyfrunął z gniazda. Lot jego wskazywał, że wylądował gdzieś w pobliżu, gdyż wyraźnie był osłabiony. Wstępna penetracja terenu zakończyła się nieodnalezieniem bociana. Dopiero po dłuższym czasie mieszkańcy Jankowa P. zlokalizowani biało-czarnego ptaka. Był na tyle osłabiony iż dał się złapać. Ponownie wezwano strażaków. Tym razem by wsadzić bociana do gniazda. Dodajmy, że bocian miał czerwony dziób co świadczyło o jego dojrzałości.

We wtorek, po nocy spędzonej w gnieździe, bocian znów zaniepokoił mieszkańców. Tym razem na pomoc było już za późno. Bocian zdechł. Strażacy wzięli jego ciało i zawieźli go Urzędu Gminy w Przygodzicach skąd odbierze go firma utylizująca martwe zwierzęta.

Masz newsa? Poinformuj nas! Prześlij zdjęcie lub wideo. Twórz portal ostrow24.tv
CZYTAJ  Tragiczny finał spaceru nad zalewem
13 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
........
9 lat temu

Zastanówcie się co piszecie. Natura musi się sama obronić. Nawet do 90% bocianów z pierwszego rocznika, ginie i nie Mamy na to wpływu. Co by było gdyby gniazdo było gdzieś w łąkach i nawet nikt by tego nie zauważył. W tym wypadku weterynarz na wiele by się nie zdał, gdyż prawdopodobnie bocian był chory już wcześniej, a upadek z gniazda i tak przyspieszył zgon. Po za tym, przecież to wszystko kosztuje. Trochę empatii i zdrowego rozsądku by się przydało.

13
0
Napisz co o tym sądziszx