OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski
Miliony z pomagania! Twórcy Siepomaga to milionerzy

Miliony z pomagania! Twórcy Siepomaga to milionerzy

564 miliony złotych wpłat w ciągu roku, miliony złotych zysku i ponad 23 miliony złotych dywidend dla małżeństwa za ostatnie trzy lata! Fundacja Siepomaga pomaga tysiącom potrzebujących, ale za jej działalnością stoi również potężny biznes. Uwagę przyciągają nie tylko ogromne pieniądze, lecz także związki jej założycieli z powiatem ostrzeszowskim.

To jedna z najbardziej rozpoznawalnych organizacji pomocowych w Polsce. Dzięki zbiórkom prowadzonym przez Siepomaga.pl rodziny ciężko chorych dzieci i inni potrzebujący mogą walczyć o zdrowie, leczenie i życie. Za sukcesem przedsięwzięcia stoją Patryk i Monika Urbanowie, których korzenie sięgają powiatu ostrzeszowskiego.

Dziś małżeństwo jest związane nie tylko z działalnością charytatywną, ale również z dobrze prosperującą spółką technologiczną. Jak wynika z ustaleń TVN24, w ciągu ostatnich trzech lat dywidendy wypłacone Urbanom przez należącą do nich firmę przekroczyły 23 miliony złotych!

Ponad pół miliarda złotych na koncie fundacji!

Skala działalności Siepomaga robi wrażenie. Według danych przytoczonych przez TVN24 w 2025 roku na konta fundacji wpłynęło ponad 564 miliony złotych. To wynik, który plasuje organizację na pierwszym miejscu wśród polskich fundacji charytatywnych pod względem przychodów.

Za tymi pieniędzmi stoją tysiące ludzkich historii, dramatyczne diagnozy i apele o pomoc. Dla wielu rodzin internetowa zbiórka jest szansą na sfinansowanie kosztownego leczenia, rehabilitacji czy zakupu niezbędnego sprzętu.

Mechanizm działania platformy jest jednak bardziej złożony, niż mogłoby się wydawać. Wpłaty na zbiórki są formalnie przekazywane fundacji, a wydatkowanie zgromadzonych środków podlega określonym zasadom i weryfikacji. Według regulaminu standardowa prowizja wynosi 6 procent wpłaty.

Fundacja i prywatna spółka. Tu zaczynają się pytania

Patryk Urban jest fundatorem i członkiem zarządu Fundacji Siepomaga. Prezesem organizacji jest jego żona Monika. Jednocześnie małżeństwo jest współwłaścicielem spółki Fundigic, która świadczy usługi na rzecz fundacji.

Firma zajmuje się między innymi obsługą informatyczną, księgowością, administracją i rozliczeniami finansowymi. Udostępnia również oprogramowanie wykorzystywane do prowadzenia internetowych zbiórek.

CZYTAJ  Sanepid zakazał picia wody. Dziś są nowe informacje

Sama współpraca fundacji z firmą technologiczną nie jest niczym niezwykłym. Kontrowersje budzi jednak fakt, że osoby zarządzające organizacją pomocową mają jednocześnie udziały w przedsiębiorstwie, które na tej współpracy zarabia.

W praktyce pojawia się pytanie: kto i w jaki sposób pilnuje, aby warunki umów były korzystne dla fundacji, a zarazem nie przynosiły nieuzasadnionych korzyści jej władzom jako prywatnym przedsiębiorcom?

25 milionów złotych czystego zysku!

Z danych finansowych Fundigic za 2025 rok, opisanych przez TVN24, wynika, że spółka osiągnęła około 65 milionów złotych przychodów. Jej zysk netto wyniósł niemal 25 milionów złotych.

Najważniejszym źródłem przychodów była sprzedaż licencji na oprogramowanie służące do obsługi zbiórek. Spółka zarabia również na usługach świadczonych w ramach centrum usług wspólnych.

W 2025 roku wspólnikom wypłacono łącznie około 12,3 miliona złotych dywidendy. Patryk i Monika Urbanowie posiadają razem 92 procent udziałów w firmie, dlatego przypadło im z tego tytułu ponad 11 milionów złotych.

Według wyliczeń TVN24 od 2023 roku łączna wartość dywidend, które otrzymało małżeństwo, przekroczyła 23 miliony złotych.

To jednak nie wszystko. Z ustaleń redakcji wynika, że Patryk Urban otrzymywał również wynagrodzenie z tytułu kontraktu menedżerskiego ze spółką, a oboje małżonkowie pobierają wynagrodzenia za pracę na rzecz fundacji i firmy.

Eksperci mówią o konflikcie interesów

Właśnie ten model działalności wzbudził zastrzeżenia ekspertów cytowanych przez TVN24.

To wygląda na zaplanowany z góry model biznesowy – oceniła Katarzyna Batko-Tołuć, wiceprezeska Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.

Z kolei prof. Grzegorz Makowski ze Szkoły Głównej Handlowej zwrócił uwagę na potencjalny konflikt interesów, jaki może pojawić się wtedy, gdy te same osoby kontrolują zarówno fundację, jak i firmę wystawiającą jej faktury.

Problem jest dość prosty do zrozumienia. Fundacja powinna dążyć do tego, aby kupować usługi jak najkorzystniej. Właściciele spółki mają natomiast interes ekonomiczny w tym, aby ich przedsiębiorstwo osiągało jak najwyższe przychody i zyski.

CZYTAJ  Wyprzedzał i zderzył się z ciężarówką. Kto winien?

W przypadku Fundigic istotne znaczenie mają opłaty za licencję na oprogramowanie. Według ustaleń TVN24 stawki wykorzystywane do ich wyliczania w latach 2022–2025 wynosiły od 3,2 do 9 procent określonej podstawy związanej z wpłatami na fundację.

Patryk Urban przekonywał, że stawki mieszczą się w granicach rynkowych, a ich wzrost wynikał między innymi z rozbudowy oprogramowania o kolejne funkcjonalności.

Była kontrola. Nie stwierdzono nieprawidłowości

W sprawie pojawia się również ważny argument ze strony fundacji. Jak opisał TVN24, Narodowy Instytut Wolności przeprowadził kontrolę dotyczącą umów między Fundacją Siepomaga a spółką Fundigic. Na podstawie przedstawionej dokumentacji kontrolujący nie dopatrzyli się nieprawidłowości i uznali, że współpraca odbywała się na zasadach rynkowych.

Trzeba jednak zaznaczyć, że kontrola dotyczyła wydatków fundacji. Nie była oceną całego modelu biznesowego spółki ani wysokości dywidend wypłacanych jej właścicielom.

Eksperci cytowani przez TVN24 zwracają uwagę, że przy tego rodzaju powiązaniach istotne jest nie tylko przestrzeganie przepisów, lecz także przejrzystość zasad współpracy i sposób zabezpieczenia interesu organizacji społecznej.

„Jestem dumny z hojności Polaków”

Patryk Urban odniósł się do pytań TVN24 dotyczących działalności fundacji i spółki. Podkreślał, że przedsięwzięcie ma na celu skuteczne niesienie pomocy potrzebującym oraz wspieranie organizacji pozarządowych.

Zwrócił również uwagę na skalę działalności Siepomaga. Według jego oświadczenia w ciągu 17 lat funkcjonowania serwisu zebrano ponad 5 miliardów złotych, a pomoc otrzymało około 30 tysięcy potrzebujących.

Urban nie ukrywał, że za swoją pracę otrzymuje wynagrodzenie oraz dywidendy z firmy technologicznej. Argumentował, że prowadzenie platformy wymaga finansowania infrastruktury informatycznej, zatrudnienia specjalistów, promocji i zarządzania.

W odpowiedzi na pytania o powiązania między fundacją a spółką przekonywał również, że wspólne zarządzanie powiązanymi podmiotami zapewnia stabilność i pomaga realizować ich cele.

Z powiatu ostrzeszowskiego do wielkiego biznesu

Historia Patryka i Moniki Urbanów ma także lokalny wymiar. Założyciele jednej z największych organizacji pomocowych w kraju pochodzą z powiatu ostrzeszowskiego. Ich droga pokazuje, jak przedsięwzięcie oparte na pomyśle wykorzystania internetu do pomagania potrzebującym może rozwinąć się w ogólnopolski projekt o ogromnej skali.

CZYTAJ  Groźne dachowanie. 2 osoby poszkodowane

Warto pamiętać, że za sukcesem Siepomaga stoją również darczyńcy, wolontariusze, pracownicy i tysiące osób, które zdecydowały się wesprzeć potrzebujących. Bez ich zaangażowania nawet najlepszy pomysł nie osiągnąłby takiego zasięgu.

Jednocześnie im większa skala działalności organizacji finansowanej z darowizn, tym większe znaczenie mają przejrzystość finansowa i jasne zasady współpracy z podmiotami powiązanymi z jej władzami.

Czy można jednocześnie skutecznie pomagać tysiącom ludzi i zarabiać miliony na biznesie związanym z tą działalnością? Sam fakt osiągania zysków nie przesądza o nieprawidłowościach. W przypadku Siepomaga pytania dotyczą przede wszystkim modelu współpracy fundacji z prywatną spółką oraz tego, czy interes darczyńców jest w tym układzie odpowiednio zabezpieczony.

Jedno jest pewne: historia Siepomaga to nie tylko opowieść o wielkiej pomocy, ale również o wielkich pieniądzach. A tam, gdzie w grę wchodzą setki milionów złotych darowizn i milionowe wypłaty dla właścicieli powiązanej spółki, przejrzystość ma szczególne znaczenie.

Opracowanie na podstawie materiału dziennikarskiego TVN24 dotyczącego Fundacji Siepomaga i spółki Fundigic oraz przytoczonych w nim dokumentów finansowych i wypowiedzi ekspertów.

Masz newsa? Poinformuj nas! Prześlij zdjęcie lub wideo. Twórz portal ostrow24.tv
2 komentarzy
Biznes
19 minut temu

Zaczną się oczka otwierać.

michał
35 minut temu

tutaj widzą konflikt interesów a u Owsiaka i jego firmach już nie , czyli o swoich źle nie mówimy? TVN media obiektywne- śmiech na sali

2
0
Napisz co o tym sądziszx
×