OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski
Kolejny protest przed siedzibą Dino w Krotoszynie

Kolejny protest przed siedzibą Dino w Krotoszynie

13 października 2026 roku przed główną siedzibą sieci Dino w Krotoszynie odbył się kolejny protest związkowców. Manifestujący domagali się m.in. podwyżek wynagrodzeń, zwiększenia zatrudnienia i poprawy warunków pracy. Na miejscu pojawiła się policja, której funkcjonariuszy było więcej niż samych protestujących. W trakcie zgromadzenia zablokowano drogę.

„Niech Biernacki pracuje za 3 tysiące”

Podczas protestu uczestnicy skandowali hasła skierowane do Tomasza Biernackiego, właściciela sieci Dino, domagając się, by sam pracował za 3 tys. złotych miesięcznie. Manifestacja była kolejną odsłoną konfliktu między związkowcami a kierownictwem sieci handlowej.

Organizatorzy zarzucają spółce brak rzeczywistego dialogu w sprawach pracowniczych. Jak przekonywał przedstawiciel Konfederacji Pracy, związkowcy spotykają się z obawami pracowników, którzy nie chcą ujawniać swojego zaangażowania w działalność związkową.

Boją się pokazać swoje twarze, boją się reakcji, boją się, że nie zostanie im przedłużona umowa. Oni boją się nawet zapisywać do związków zawodowych. Robią to anonimowo i dzięki temu, że dołączają do nas, możemy działać – mówił przedstawiciel związku.

Podczas wydarzenia doszło również do sytuacji związanej z obecnością przedstawicieli związkowych, którzy zostali zaproszeni na miejsce. Według relacji uczestników szybko ich wyproszono, ponieważ nie znajdowali się na liście osób przewidzianych do rozmowy w danym momencie.

Związkowcy działają od listopada 2025 roku

Przedstawiciel Konfederacji Pracy przekonywał, że związek prowadzi działania dotyczące sytuacji pracowników Dino od listopada 2025 roku. Według jego relacji spółka nie podjęła dotąd dialogu w oczekiwanym przez związkowców zakresie i nie udostępniła dokumentów, które – jak twierdzi – są niezbędne do prowadzenia działalności związkowej.

Związkowcy wskazują, że ich postulaty dotyczą nie tylko wynagrodzeń, ale także organizacji pracy i warunków zatrudnienia.

Wśród najważniejszych żądań wymieniają:

  • podwyżki wynagrodzeń o 900 zł dla pracowników,
  • zwiększenie zatrudnienia w sklepach,
  • poprawę warunków pracy,
  • wyjaśnienie kwestii zakładowego funduszu świadczeń socjalnych.
CZYTAJ  Zatrzymano podpalacza

Zdaniem przedstawiciela związku obecne wynagrodzenia nie odpowiadają zakresowi obowiązków wykonywanych przez pracowników. Jak podkreślał, w sklepach zdarzają się sytuacje, w których zatrudnieni muszą wykonywać zadania kilku osób, otrzymując pensję niewiele wyższą od płacy minimalnej.

Ponad 2 tysiące naruszeń podczas kontroli? Związkowcy wracają do sprawy zimnych sklepów

Jednym z tematów poruszonych podczas protestu były warunki termiczne w marketach Dino w okresie zimowym.

Przedstawiciel Konfederacji Pracy przypomniał kontrole przeprowadzane w sklepach sieci po zgłoszeniach dotyczących niskich temperatur. Według jego wypowiedzi stwierdzono wówczas ponad 2 tysiące naruszeń.

Problem miał szczególnie dotyczyć stanowisk kasowych znajdujących się w pobliżu wejść, gdzie pracownicy byli narażeni na napływ zimnego powietrza. Związkowcy zwracali uwagę, że w części sklepów temperatura jest regulowana centralnie, co utrudnia pracownikom samodzielne reagowanie na nieodpowiednie warunki.

Sprawa zyskała rozgłos również dzięki zaangażowaniu Adriana Zandberga z partii Razem, który podjął interwencję poselską.

Jak relacjonował przedstawiciel związku, po tych wydarzeniach zwolniona została Katarzyna Piwierska, kierowniczka sklepu i działaczka związkowa. Według jego relacji wcześniej wielokrotnie upominała się ona o zapewnienie odpowiedniej temperatury w miejscu pracy.

Związkowcy łączą tę sprawę z szerszym problemem ochrony osób zaangażowanych w działalność związkową. Okoliczności zwolnienia oraz stanowisko spółki w tej sprawie wymagają jednak przedstawienia także przez Dino.

Sprawa niskich temperatur odbiła się szerokim echem w mediach społecznościowych. Jak mówił przedstawiciel związku, zainteresowało się nią również Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, a uruchomiona infolinia umożliwiała zgłaszanie nieprawidłowości dotyczących temperatury w miejscu pracy.

Spór zbiorowy i zarzuty wobec zarządu

Związkowcy twierdzą, że obecnie pozostają ze spółką w dwóch sporach zbiorowych. Przedstawiciel Konfederacji Pracy zarzucił kierownictwu Dino, że nie uczestniczyło w wyznaczonych wcześniej spotkaniach i rokowaniach.

Według jego relacji związek zwrócił się do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o wyznaczenie mediatora. Mediator został wyznaczony, a następnie odbyło się pierwsze spotkanie mediacyjne.

CZYTAJ  Park przy wieży ciśnień przechodzi metamorfozę

Jak twierdzi przedstawiciel związku, podczas spotkania reprezentanci spółki kwestionowali istnienie sporu zbiorowego zamiast rozmawiać o postulatach pracowników. W jego ocenie utrudniało to prowadzenie negocjacji.

Związkowcy złożyli również zawiadomienie do prokuratury dotyczące podejrzenia popełnienia przestępstwa przez zarząd Dino w związku z zarzucanym utrudnianiem prowadzenia sporu zbiorowego. Samo złożenie zawiadomienia nie przesądza o popełnieniu przestępstwa.

Przedstawiciel Konfederacji Pracy krytykował również działania prawników reprezentujących spółkę. Twierdził, że zamiast rozmów o problemach pracowniczych dochodzi do kwestionowania kolejnych działań związku. Poinformował także, że sam otrzymał kolejny pozew związany z działalnością prowadzoną wobec Dino.

Dlaczego Dino nie ma zakładowego funduszu świadczeń socjalnych?

Kolejną kwestią podniesioną podczas protestu był brak zakładowego funduszu świadczeń socjalnych w Dino.

Przedstawiciel związku podkreślał, że organizacja chce wyjaśnić, na jakiej podstawie fundusz nie funkcjonuje w spółce. Twierdził również, że działające w Dino związki zawodowe miały nie zgadzać się na takie rozwiązanie.

Związkowcy zapowiadają dalsze badanie tej sprawy. Ocena prawidłowości przyjętych rozwiązań wymaga jednak ustalenia podstaw prawnych i dokumentów dotyczących funkcjonowania funduszu w spółce.

„Wzywamy do dialogu”

Podczas wystąpienia przedstawiciel Konfederacji Pracy podkreślał, że pracownicy obawiają się ujawniania swojej tożsamości i konsekwencji związanych z przystępowaniem do związku zawodowego. Według niego anonimowość zgłoszeń ma pozwalać zatrudnionym na bezpieczniejsze wyrażanie swoich obaw.

Związkowcy zapowiadają kontynuację działań, dopóki – jak deklarują – nie dojdzie do rozmów dotyczących wynagrodzeń, zatrudnienia i warunków pracy.

Konflikt między Konfederacją Pracy a Dino pozostaje nierozstrzygnięty. Kluczowe będzie to, czy strony podejmą rozmowy prowadzące do wyjaśnienia spornych kwestii i ewentualnego porozumienia.

Redakcja zwróci się do spółki Dino o stanowisko w sprawie zarzutów przedstawionych przez związkowców, postulatów płacowych, sporów zbiorowych oraz warunków pracy w marketach.

Masz newsa? Poinformuj nas! Prześlij zdjęcie lub wideo. Twórz portal ostrow24.tv
1 Komentarz
oo
8 minut temu

Czegoś w tym całym proteście nie potrafię zrozumieć, jak mi się praca czy warunki pracy nie podobają to ją zmieniam, a nie kurczowo trzymam i jakieś cyrki pod siedzibą firmy odstawiam. To już nie są lata 1990-2010 gdzie naprawdę tej pracy nie było i człowiek podejmował każdą pracę za którą otrzymywało się wynagrodzenie o parę złotych więcej niż „kuroniówka”, często bez ZUSu i z nadgodzinami „pod stołem”. Dzisiaj to pracownik wybiera sobie pracodawcę a nie pracodawca pracownika! Gwarantuję wam, że gdyby wszyscy którzy podpisali się pod protestem ,jutro złożyliby wypowiedzenia lub porzucili pracę bez świadczenia okresu wypowiedzenia to pojutrze ta cała farsa by się skończyła!

1
0
Napisz co o tym sądziszx
×