Rzekomy telefon z Poczty Polskiej, a chwilę później kontakt z fałszywym funkcjonariuszem Centralnego Biura Śledczego Policji – to scenariusz oszustwa, w którego pułapkę wpadł 71-letni mieszkaniec powiatu ostrowskiego. Senior stracił oszczędności życia. Ostrowska policja po raz kolejny apeluje o ostrożność.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 14 września, a dzień później zgłoszenie o przestępstwie wpłynęło do Komendy Powiatowej Policji w Ostrowie Wielkopolskim.
Perfidny plan oszustów
Wszystko zaczęło się od telefonu od mężczyzny podającego się za pracownika Poczty Polskiej. Poinformował on seniora, że listonosz nie zastał go w domu i nie podejmie kolejnej próby doręczenia przesyłki. Niedługo potem zadzwonił kolejny telefon – tym razem od fałszywego funkcjonariusza CBŚP. Rozmówca wmówił 71-latkowi, że poprzednie połączenie było próbą oszustwa, a policja właśnie rozpracowuje grupę przestępczą. Zapewnił też, że pieniądze seniora są zagrożone i trzeba je natychmiast „zabezpieczyć”.
Aby uwiarygodnić swoją historię, przestępca polecił mężczyźnie wybranie na telefonie numeru 997. Oszust nie rozłączył jednak połączenia, przez co senior nie zadzwonił pod prawdziwy numer alarmowy. W słuchawce odezwała się kobieta, która potwierdziła wersję rzekomego policjanta.
Likwidacja lokaty i przekazanie karty
Przekonany o udziale w tajnej akcji służb senior udał się do banku. Zgodnie z instrukcjami zlikwidował lokatę oraz zwiększył dzienne limity wypłat. Przez cały czas pozostawał w kontakcie telefonicznym z oszustem, który podsłuchiwał jego rozmowy.
Finał historii okazał się tragiczny w skutkach. 71-latek przekazał swoją kartę płatniczą osobie, która zjawiła się jako „policjant”. Fałszywy funkcjonariusz zapowiedział ponowny kontakt wieczorem i zakończył rozmowę. Gdy senior zorientował się, że z jego konta zniknęło 40 tysięcy złotych, na ratunek było już za późno.
Policja ostrzega i przypomina podstawowe zasady bezpieczeństwa:
Prawdziwi policjanci nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy, gotówki ani kart płatniczych w ramach prowadzonej akcji.
Funkcjonariusze nigdy nie pytają przez telefon o dane logowania do bankowości, kody autoryzacyjne czy limity konta.
Jeśli rozmówca każe natychmiast wypłacić środki lub zlikwidować lokatę – to na 100% próba oszustwa.
Chcesz zweryfikować rozmówcę? Rozłącz się całkowicie (odłóż słuchawkę) i dopiero wtedy samodzielnie wybierz numer 112 lub zadzwoń do danej instytucji. Wpisanie numeru na klawiaturze w trakcie trwającego połączenia nie przełączy Cię do prawdziwej policji!
Apelujemy do wszystkich mieszkańców o rozmowę z rodzicami, dziadkami i seniorami z sąsiedztwa. Jedna krótka przestroga może uratować oszczędności całego życia.





