Nie minęła doba od wieczornego pożaru, a służby ponownie zostały wezwane na teren dawnego zakładu w rejonie ulic Odolanowskiej i Krzywej w Ostrowie Wielkopolskim.
Tym razem ogień pojawił się w innym budynku niż podczas pożaru, do którego doszło poprzedniego dnia.
Strażacy po dotarciu na miejsce szybko przystąpili do działań gaśniczych. Sam pożar udało się opanować w stosunkowo krótkim czasie. Mimo to cała akcja trwała jeszcze kilkadziesiąt minut.
Powtarzające się interwencje straży pożarnej na terenie opuszczonych obiektów ponownie rodzą pytania o stan i zabezpieczenie nieruchomości.
Kolejny pożar, kolejny problem
Jak informowaliśmy wcześniej, w opuszczonych budynkach w tym rejonie w przeszłości mieli przebywać bezdomni. Podczas wcześniejszych pożarów strażacy również musieli brać pod uwagę możliwość, że w środku mogą znajdować się osoby.
Tym razem ogień pojawił się w innym obiekcie. Dwa pożary w ciągu dwóch dni sprawiają jednak, że trudno przejść obok kwestii bezpieczeństwa tego terenu obojętnie.
Czy opuszczone budynki są właściwie zabezpieczone przed dostępem osób postronnych? Czy teren jest regularnie kontrolowany? I przede wszystkim — kto obecnie odpowiada za jego zabezpieczenie?
To pytania, które po kolejnych interwencjach straży pożarnej wydają się szczególnie zasadne.
Nieruchomość wystawiona na licytację
Warto przypomnieć, że nieruchomość przy ul. Odolanowskiej 3 jest obecnie przedmiotem postępowania egzekucyjnego. Zgodnie z obwieszczeniem komorniczym, 23 września 2026 roku ma odbyć się pierwsza licytacja nieruchomości, obejmującej prawo użytkowania wieczystego oraz prawo własności znajdujących się tam budynków produkcyjno-magazynowych z częścią socjalno-biurową.
Suma oszacowania nieruchomości wynosi 1 641 000 zł, natomiast cena wywoławcza została ustalona na 1 230 750 zł.
Szczególnie niepokojący jest fakt, że w ostatnich dniach na terenie tego kompleksu doszło do dwóch pożarów w różnych budynkach.
Czy w takiej sytuacji nieruchomość jest należycie zabezpieczona? Czy osoby postronne mogą bez większych problemów dostać się do opuszczonych obiektów? Czy przedmiotem zainteresowania odpowiednich służb powinien być również sposób zabezpieczenia całego kompleksu przed kolejnymi zdarzeniami?
Na te pytania odpowiedzi będą zapewne oczekiwać nie tylko mieszkańcy okolicy, ale również osoby obserwujące losy tego terenu.
Na szczęście także tym razem pożar udało się szybko ugasić i nie ma informacji o osobach poszkodowanych.







