OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski
Chcieli gromadzić odpady pod ziemią. Protest wywołał efekt (REGION)

Chcieli gromadzić odpady pod ziemią. Protest wywołał efekt (REGION)

Kopalnia Soli „Kłodawa” nie będzie na razie prowadzić dalszych działań zmierzających do realizacji projektu podziemnego składowania odpadów. Zarząd spółki, reagując na narastający sprzeciw i niepokój mieszkańców, zdecydował o zleceniu niezależnej oceny naukowej Państwowemu Instytutowi Geologicznemu oraz Akademii Górniczo-Hutniczej. To najnowszy zwrot w sprawie, która w ostatnich dniach wywołała ogromne emocje w Kłodawie i okolicznych miejscowościach.

Ciąg dalszy artykułu pod zdjęciami

Sprawa dotyczy pomysłu wykorzystania części pustych wyrobisk powstałych po wydobyciu soli. Kopalnia rozważa ich komercyjne wykorzystanie do podziemnego składowania określonych rodzajów odpadów.

Informacje o projekcie wywołały zdecydowany sprzeciw części mieszkańców, samorządowców i osób związanych z Kłodawą. W centrum dyskusji znalazły się przede wszystkim pytania o bezpieczeństwo złoża, wód podziemnych, dalszego wydobycia soli oraz przyszłość produkcji słynnej kłodawskiej soli spożywczej.

274 kody odpadów, w tym 106 niebezpiecznych

Skala planowanego przedsięwzięcia jest jednym z głównych powodów społecznych obaw.

Według informacji przekazanych burmistrzowi Kłodawy i przedstawionych następnie w zapytaniu poselskim Tadeusza Tomaszewskiego do ministra aktywów państwowych, dokumentacja przedsięwzięcia obejmuje 274 kody odpadów, z czego 106 ma dotyczyć odpadów niebezpiecznych.

Wśród wymienianych rodzajów odpadów znalazły się m.in. odpady zawierające ołów, kadm czy rtęć, a także odpady o właściwościach rakotwórczych i mutagennych oraz opakowania po pestycydach. W przestrzeni publicznej pojawiały się również informacje o możliwości przyjmowania popiołów ze spalarni odpadów czy materiałów zawierających azbest.

Według przedstawianych założeń docelowa skala przedsięwzięcia może wynosić 100–150 tys. ton odpadów rocznie. Wcześniejsze wypowiedzi prezesa kopalni wskazywały, że początkowo mogłyby to być znacznie mniejsze ilości — rzędu kilkunastu do około 25 tys. ton rocznie.

To właśnie słowo „docelowo” jest w tej sprawie istotne. Nie chodzi bowiem o niewielką ilość odpadów w pojedynczych komorach, ale o potencjalnie wieloletnią działalność na dużą skalę.

Dlaczego Kłodawa budzi tak duże emocje?

Powód jest wyjątkowy. Kłodawska kopalnia nie jest zwykłym zakładem wydobywczym.

To największa i najgłębsza kopalnia soli w Polsce, a znajdujące się pod ziemią wyrobiska mają łącznie około 400 km chodników i komór. Kopalnia podaje, że posiada około 20 mln metrów sześciennych pustek poeksploatacyjnych. Na głębokości około 600 metrów funkcjonuje również najgłębiej położona w Polsce podziemna trasa turystyczna w czynnej kopalni.

CZYTAJ  Pożar we wsi Chynowa

Jeszcze ważniejsza jest sama sól.

Kłodawa posiada unikatowe złoże soli kamiennej powstałe w okresie cechsztyńskim. Kopalnia wskazuje, że jej złoże charakteryzuje się wysokim stopniem czystości, a naturalna sól występuje m.in. w charakterystycznej białej i różowej odmianie. Naturalna różowa sól jest przez kopalnię określana jako jedyne takie złoże w Europie.

Kopalnia wydobywa także sól magnezowo-potasową. Państwowy Instytut Geologiczny potwierdza występowanie w wysadzie Kłodawa złóż soli potasowo-magnezowych.

Kłodawska sól trafia nie tylko na stoły. Jest wykorzystywana w przemyśle spożywczym, rolnictwie, przemyśle chemicznym, drogownictwie i innych gałęziach gospodarki.

Według informacji samej kopalni jej produkt finalny zawiera średnio około 97 proc. NaCl, a jego naturalne walory są zachowywane dzięki tradycyjnej metodzie wydobycia i mechanicznej obróbce — bez stosowania zabiegów chemicznych.

„Czy można składować odpady obok soli spożywczej?”

To jedno z najczęściej pojawiających się pytań.

Przeciwnicy projektu obawiają się przede wszystkim, że składowanie odpadów — szczególnie tych zaklasyfikowanych jako niebezpieczne — w sąsiedztwie czynnych wyrobisk, w których nadal wydobywana jest sól, może w przyszłości wpłynąć na bezpieczeństwo złoża oraz możliwość sprzedaży soli spożywczej.

W zapytaniu poselskim wskazano, że komory przewidziane do wykorzystania w projekcie mają znajdować się w sąsiedztwie komór, z których wydobywana jest sól spożywcza i drogowa.

Pojawiają się także pytania dotyczące wód podziemnych, szczelności opakowań, trwałości zabezpieczeń oraz tego, co stanie się z odpadami za kilkadziesiąt czy kilkaset lat.

Ważne jest jednak, aby zaznaczyć: są to argumenty i obawy przeciwników przedsięwzięcia, a nie stwierdzone zagrożenia. Ostateczna ocena wpływu takiej działalności na środowisko i złoże wymaga analiz specjalistycznych.

Mieszkańcy obawiają się także o turystykę

Kolejnym argumentem jest turystyczna funkcja kopalni.

Kłodawa jest jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc na mapie turystycznej regionu. Podziemna trasa na poziomie około 600 metrów przyciąga osoby chcące zobaczyć czynną kopalnię soli od środka.

CZYTAJ  Kierowca dał w palnik i wpadł w tarapaty (ZDJĘCIA)

Przeciwnicy projektu pytają, czy obecność pod ziemią składowanych odpadów nie wpłynie na wizerunek kopalni i jej atrakcyjność turystyczną.

Ten argument również pojawił się w zapytaniu skierowanym do ministra aktywów państwowych. Poseł Tadeusz Tomaszewski zapytał m.in. o przyszłość ruchu turystycznego w przypadku prowadzenia pod ziemią działalności związanej ze składowaniem odpadów zawierających potencjalnie substancje takie jak ołów, kadm czy rtęć.

Kopalnia: projekt ma zapewnić przyszłość zakładu

Zarząd Kopalni Soli „Kłodawa” przedstawia sprawę z innej perspektywy.

W opublikowanym 12 września 2026 roku stanowisku zarząd podkreśla, że dotychczasowe działania związane z przygotowaniem projektu były — jego zdaniem — prowadzone prawidłowo, zgodnie z obowiązującymi przepisami i na podstawie posiadanej dokumentacji.

Kopalnia wskazuje przy tym na potrzebę dywersyfikacji źródeł dochodów i zapewnienia stabilnej przyszłości przedsiębiorstwa oraz miejsc pracy.

Według zarządu rozważany projekt miałby dotyczyć wyłącznie odpadów dopuszczonych prawem i odpowiednio przygotowanych wyrobisk. Kopalnia wyraźnie zaznacza, że projekt nie obejmuje odpadów komunalnych, medycznych ani promieniotwórczych.

Zarząd zapewnia również, że w założeniach projektu składowanie odpadów nie ma zagrażać ani dalszemu wydobyciu soli, ani funkcji turystycznej kopalni.

Będzie niezależna ocena PIG i AGH

Najważniejszą informacją z dzisiejszego stanowiska zarządu jest jednak decyzja o przeprowadzeniu zewnętrznej oceny naukowej projektu.

Kopalnia zwróci się w tej sprawie do dwóch uznanych instytucji: Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego oraz Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie.

Eksperci mają ocenić w szczególności wpływ planowanego przedsięwzięcia na:

  • bezpieczeństwo mieszkańców,
  • środowisko,
  • wody podziemne,
  • złoże soli,
  • dalszą działalność kopalni.

To istotna zmiana w dotychczasowej sytuacji. Zarząd deklaruje bowiem, że do czasu zakończenia oceny, zapoznania się z jej wynikami i ich opublikowania wstrzymuje dalsze działania zmierzające do realizacji projektu.

Wyniki mają zostać opublikowane na stronie internetowej kopalni i udostępnione mieszkańcom Kłodawy oraz sąsiednich gmin. Zarząd zapowiedział także możliwość zadawania pytań dotyczących najważniejszych ustaleń ekspertów.

Decyzja jeszcze nie zapadła

Na dziś nie można więc mówić o tym, że w Kłodawie powstaje już składowisko odpadów.

CZYTAJ  Wojna o markę Heaven. Ostrów mówi: „To oryginał wraca do domu”. Padła konkretna data

Projekt znajduje się na etapie procedur i wymaga przeprowadzenia kolejnych ocen oraz uzyskania odpowiednich decyzji.

Dzisiejsze stanowisko zarządu oznacza dodatkowo, że dalsze działania zostały czasowo wstrzymane.

Dopiero po otrzymaniu opinii PIG-PIB i AGH zarząd ma zdecydować, co dalej z przedsięwzięciem.

Spór o przyszłość jednej z najbardziej charakterystycznych kopalń w Polsce

W sprawie Kłodawy ścierają się więc dwa bardzo różne spojrzenia.

Z jednej strony jest argument ekonomiczny: kopalnia potrzebuje nowych źródeł przychodów, które w przyszłości mogą pomóc utrzymać zakład i miejsca pracy. Puste przestrzenie poeksploatacyjne mogą być potencjalnie wykorzystane w sposób, który nie musi oznaczać rezygnacji z wydobycia soli.

Z drugiej strony mieszkańcy wskazują, że Kłodawa ma coś, czego nie da się łatwo odtworzyć — unikatowe złoże soli, markę budowaną przez dziesięciolecia i funkcję turystyczną. Obawiają się, że nawet samo sąsiedztwo składowiska odpadów może wpłynąć na postrzeganie kłodawskiej soli i kopalni.

Szczególne emocje budzi liczba 274 kodów odpadów i fakt, że 106 z nich — według przedstawionych władzom informacji — stanowią kody odpadów niebezpiecznych.

Teraz odpowiedź na najważniejsze pytania ma dać nie polityka, samorządowiec czy przedstawiciel kopalni, lecz zewnętrzni eksperci z PIG-PIB i AGH.

I właśnie ich ocena może mieć kluczowe znaczenie dla odpowiedzi na pytanie, które w ostatnich dniach zadają sobie mieszkańcy Kłodawy: czy puste komory po wydobyciu soli powinny stać się dodatkowym źródłem dochodu kopalni, czy też powinny pozostać przestrzenią wolną od odpadów, ze względu na wyjątkową wartość samego złoża?

Masz newsa? Poinformuj nas! Prześlij zdjęcie lub wideo. Twórz portal ostrow24.tv
Lokalizacja wydarzenia: Kopalnia Soli w Kłodawie
Otworz w Google Maps »
4 komentarzy
4
0
Napisz co o tym sądziszx
×