OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski
Znaleziono ludzkie szczątki i jeszcze

Znaleziono ludzkie szczątki i jeszcze

Podczas prac poszukiwawczych przeprowadzonych 22 sierpnia 2026 roku w Garkach w gminie Odolanów członkowie Stowarzyszenia POMOST odnaleźli szczątki niemieckiego żołnierza, który poległ pod koniec stycznia 1945 roku.

Jak wynika z relacji mieszkańców, żołnierz należał do grupy 5–6 Niemców wycofujących się w kierunku południowym od Odolanowa. W pewnym momencie grupa zatrzymała się w jednym z pobliskich domów, gdzie żołnierze znaleźli schronienie, mogli odpocząć i zjeść posiłek.

Ciąg dalszy artykułu pod zdjęciami

Chwilę po opuszczeniu domu zostali zauważeni przez żołnierzy radzieckich. Doszło do ostrzału, w wyniku którego jeden z Niemców zginął. Pozostali ruszyli dalej w kierunku Szklarki. Według zachowanych przekazów również tam mieli polec.

 

Zabity żołnierz został pochowany przez kobietę, która wcześniej udzieliła grupie schronienia. W 1945 roku mieszkała ona w tym miejscu sama z dziećmi. Jej mąż został wcześniej aresztowany przez Niemców. Ponieważ był to wówczas jedyny dom w tej części wsi, to właśnie na niej spoczął obowiązek pochówku poległego.

 

Przed pogrzebem kobieta zabrała żołnierzowi dokumenty i przekazała je sołtysowi. Niestety, dokumenty nie zostały później przekazane dalej. W efekcie przez kolejne dziesięciolecia tożsamość poległego pozostawała nieznana.

 

Po ponad 80 latach pojawiła się szansa na identyfikację

 

Podczas tegorocznych prac poszukiwawczych udało się odnaleźć szczątki żołnierza. Co szczególnie istotne, przy jego szczątkach zachowała się połówka nieśmiertelnika.

 

To właśnie ten niewielki fragment wojskowej identyfikacji może pozwolić na ustalenie danych poległego. Jak informuje Stowarzyszenie POMOST, dzięki zachowanemu nieśmiertelnikowi możliwe będzie podjęcie próby identyfikacji żołnierza.

 

Historia odnalezionego w Garkach żołnierza pokazuje, jak wiele informacji o wydarzeniach z końca II wojny światowej wciąż pozostaje ukrytych w ziemi i w pamięci mieszkańców. Po ponad ośmiu dekadach może udać się przywrócić poległemu imię i nazwisko, a tym samym zakończyć historię żołnierza, którego los przez lata pozostawał nieznany.

CZYTAJ  Pogoda storpedowała zawody w Michałkowie! Aż 57 pilotów lądowało w polu

 

Masz newsa? Poinformuj nas! Prześlij zdjęcie lub wideo. Twórz portal ostrow24.tv
Lokalizacja wydarzenia: Garki, gm. Odolanów
Otworz w Google Maps »
5 komentarzy
Gefreiter
3 godzin temu

STYCZEŃ 1945…..

Oddział kilkunastu żołnierzy niemieckich przebija się lasami przez wieś Raczyce, za Odolanowem, głównymi drogami parł,, IVAN”, byle do przodu…
….Zima była sroga …Głodni, wycieńczeni niemcy otrzymali schronienie w pobliskim domu…
Bez agresji , przymusu, otrzymali ciepłe mleko oraz odpoczynek….

Gdy już się wycofywali w kierunku Garek , a polami, to ,,rzut beretem” jeden z mieszkanców Raczyc zaczął strzelać, raniąc jednego z nich…

Ci odpowiedzieli ogniem, wg. relacji mogli spalić wieś, gdyż strzelali smugowymi…
Ranny, wraz z resztą dostali się do osady Smugi , obok Garek….

Tam przeczekali najgorsze…Cięzko ranny żołnierz jeszcze próbował sam o własnych siłach przedrzeć się, lecz skonał w pobliskim lesie.

Przez długi okres czasu miejsce to oznaczone było krzyżem, ale ząb czasu zrobił swoje….

Gefreiter
3 godzin temu

………Styczeń 1945………
Kilkunastu żołnierzy (brak info czy WH czy SS) przebijało się przez okoliczne lasy , gdyż ,,Ivan” parł do przodu głównymi przejezdnymi drogami , a las i okoliczne wioski były jedynym schronieniem…
Raczyce, wioska za Odolanowem była na trasie przemarszu, ucieczki jakkolwiek nazwać.
Resztki tego oddziału otrzymały chwilowe schronienie w pobliskim domu, a zima była sroga….

Podczas wymarszu, bez żadnej agresji ze strony żołnierzy niemieckich jeden z mieszkańców zaczął strzelać do okupantów , raniąc cieżko jednego z nich, po czym tamci otworzyli ogień w kierunku budynku, skąd padły strzały, a walili smugowymi, wg. relacji świadka…

Ranny żołnierz niemiecki wraz z resztą przebijali się wówczas w kierunku miejscowości Garki, gdzie otrzymali schronienie kilka kilometrów dalej , w Smugach-osada obok Garek.

Nie było czasu ani możliwości transportować rannego…
Został znaleziony i pochowany w pobliskim lesie.

Długi czas miejsce pochówku oznaczone było krzyżem, lecz ,,ząb ”czasu zrobił swoje….

Oprócz tego, w pobliskim rowie pozostało porzucone BMW,,sahara”, które niezbyt długo służyło młodemu wówczas właścicielowi, gdyż wszystko, co poniemieckie, było zakazane….

Takie tam ciekawostki……

Kiedy oni odzyskają godność i tożsamość
5 godzin temu

A w Wołyniu całe doły śmierci czekają, a rządzący tylko wyznawców bandery wspierają.

Do wora
5 godzin temu

Co tu się cackać

zycie
6 godzin temu

nazwijmy go puszek

5
0
Napisz co o tym sądziszx
×