OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski
Pamiętacie pobicie pod dyskoteką we Wtórku, którego nie przeżył Damian? Jest zwrot w akcji

Pamiętacie pobicie pod dyskoteką we Wtórku, którego nie przeżył Damian? Jest zwrot w akcji

Nie zapadło dziś oczekiwane rozstrzygnięcie w głośnej sprawie śmiertelnego pobicia 24-letniego strażaka ochotnika przed dyskoteką we Wtórku. Sąd Apelacyjny w Łodzi odroczył rozprawę apelacyjną i zdecydował o zwrocie akt do Sądu Okręgowego w Kaliszu w celu uzupełnienia uzasadnienia wyroku.

Ciąg dalszy artykułu pod zdjęciami

Sprawa od początku budziła ogromne emocje i była szeroko komentowana w całym kraju. Do tragedii doszło w czerwcu 2024 roku przed jednym z lokali we Wtórku koło Ostrowa Wielkopolskiego. Według ustaleń śledczych konflikt rozpoczął się od sprzeczki w dyskotece, która przeniosła się przed budynek. Tam grupa młodych napastników zaatakowała trzech mężczyzn. Najcięższych obrażeń doznał 24-letni strażak ochotnik Damian B., który zmarł później w szpitalu.

W zdarzeniu uczestniczyło siedmiu młodych sprawców. Najmłodszy miał w chwili zdarzenia zaledwie 14 lat. Ponieważ tylko trzech z nich było pełnoletnich lub odpowiadało jak dorośli, stanęli oni przed Sądem Okręgowym w Kaliszu. Pozostałymi czterema zajął się Sąd Rodzinny w Ostrowie Wielkopolskim, który uznał ich winnych udziału w bójce ze skutkiem śmiertelnym. Troje skierowano do młodzieżowego ośrodka wychowawczego, a najstarszego z tej grupy do okręgowego ośrodka wychowawczego.

Proces trzech oskarżonych rozpoczął się 31 marca 2025 roku. Po siedmiu miesiącach postępowania, w listopadzie ubiegłego roku, sąd uznał Kacpra S., Adama B. i Mateusza S. za winnych i wymierzył każdemu karę 4,5 roku pozbawienia wolności. Dodatkowo zostali zobowiązani do zapłaty po 10 tys. zł nawiązki na rzecz rodziny zmarłego strażaka.

Od wyroku odwołały się zarówno prokuratura, domagając się surowszych kar, jak i obrońcy oskarżonych, którzy wnioskowali o ich złagodzenie.

Podczas dzisiejszej rozprawy Sąd Apelacyjny w Łodzi nie rozpoznał jednak apelacji. Zamiast tego zwrócił akta do Sądu Okręgowego w Kaliszu, wskazując na konieczność uzupełnienia uzasadnienia wyroku.

Jak informuje Radio eska, powołując się na rzecznika prasowego Sądu Apelacyjnego w Łodzi Tomasza Szabelskiego, sąd zobowiązał sąd pierwszej instancji do szczegółowego opisania indywidualnego zachowania każdego z oskarżonych podczas zajścia. Chodzi m.in. o wskazanie, jakie działania przypisano każdemu z nich w poszczególnych fazach zdarzenia, wobec którego z pokrzywdzonych działał, jakie ciosy zadawał oraz o odtworzenie mechanizmu śmierci Damiana B.

CZYTAJ  Tysiące wyświetleń i pozytywne komentarze. Szpital pokazał, jak wygląda przyjęcie na porodówkę

Jak podkreślił rzecznik, w sprawach dotyczących odpowiedzialności za udział w pobiciu ze skutkiem śmiertelnym samo ustalenie wspólnego udziału nie jest wystarczające. Konieczne jest również szczegółowe przedstawienie indywidualnej roli każdego ze sprawców, co pozwala ocenić zakres jego odpowiedzialności karnej. Zdaniem Sądu Apelacyjnego uzasadnienie wyroku powinno także odzwierciedlać ustalenia wynikające z przeprowadzonej przez Sąd Okręgowy poklatkowej analizy nagrań monitoringu, których zabrakło w pisemnym uzasadnieniu.

Przypomnijmy, że cała trójka oskarżonych przez rok przebywała w tymczasowym areszcie. W czerwcu ubiegłego roku, jeszcze w trakcie procesu, Sąd Okręgowy w Kaliszu uchylił wobec nich ten środek zapobiegawczy. Oskarżeni od początku nie przyznają się do winy.

Na ostateczne rozstrzygnięcie jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych ostatnich lat mieszkańcy regionu będą musieli jeszcze poczekać.

Masz newsa? Poinformuj nas! Prześlij zdjęcie lub wideo. Twórz portal ostrow24.tv
0 komentarzy
0
Napisz co o tym sądziszx
×