OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski
Południowa Wielkopolska straciła kultowe wakacyjne połączenie

Południowa Wielkopolska straciła kultowe wakacyjne połączenie

Mieszkańcy Ostrowa Wielkopolskiego i całej południowej Wielkopolski nie pojadą już wakacyjnym nocnym pociągiem nad morze. Z rozkładu jazdy zniknął sezonowy pociąg TLK „Pirat”, który przez lata był jednym z najbardziej charakterystycznych połączeń kolejowych naszego regionu z Kołobrzegiem.

 

Jak informuje profil „STOP likwidacji węzła kolejowego w Ostrowie Wielkopolskim”, pociąg kursował w relacji Bohumin – Kołobrzeg – Bohumin i cieszył się dużym zainteresowaniem szczególnie wśród osób wybierających nocne podróże nad Bałtyk.

 

W stronę Kołobrzegu skład odjeżdżał ze stacji Ostrów Wielkopolski o godzinie 0:59, by dotrzeć nad morze tuż przed godziną 6 rano. Dzięki temu pasażerowie mogli wygodnie przespać podróż i rozpocząć dzień już na plaży. W drogę powrotną z Kołobrzegu pociąg ruszał o godzinie 21:00, meldując się w Ostrowie Wielkopolskim o 1:52.

 

W tegorocznym wakacyjnym rozkładzie jedynym bezpośrednim połączeniem z Ostrowa Wielkopolskiego do Kołobrzegu pozostanie TLK „Pułaski”. Pociąg odjedzie z Ostrowa o godzinie 11:08, natomiast z Kołobrzegu wyruszy o 11:36.

 

Zdaniem osób walczących o utrzymanie znaczenia ostrowskiego węzła kolejowego, oferta połączeń PKP Intercity z południa kraju na północ przez Ostrów Wielkopolski pozostaje bardzo uboga. Obecnie po linii kolejowej nr 272, łączącej Kluczbork z Poznaniem, kursuje zaledwie pięć pociągów dalekobieżnych. Większość z nich kończy trasę na stacji Poznań Główny. Wyjątkiem pozostaje jedynie TLK „Osterwa”.

 

W wakacje do zestawienia dołączy wspomniany TLK „Pułaski”, jednak – jak podkreślają społecznicy – część połączeń mogłaby zostać wydłużona dalej na północ kraju. Jako przykład wskazywany jest TLK „Spodek”, który mógłby kursować aż do Świnoujścia. Takie rozwiązanie pozwoliłoby zlikwidować wielogodzinną lukę w bezpośrednich połączeniach PKP Intercity na trasie Poznań – Świnoujście. Obecnie między godziną 5:30 a 12:30 nie kursuje tam żaden pociąg przewoźnika.

 

Dla wielu mieszkańców regionu likwidacja „Pirata” to kolejny sygnał stopniowego ograniczania znaczenia Ostrowa Wielkopolskiego na kolejowej mapie Polski. Szczególnie dotkliwie odczują to osoby preferujące nocne podróże nad morze oraz pasażerowie szukający bezpośrednich połączeń wakacyjnych.

Masz newsa? Poinformuj nas! Prześlij zdjęcie lub wideo. Twórz portal ostrow24.tv
7 komentarzy
Baba Jaga
7 minut temu

Oj ludzie, ludzie… Jak oni przed wyborami gadali o tych swoich wpływach w Warszawie, to człowiek myślał, że jak kichną, to PKP od razu nowy peron do Ostrowa dobuduje.
A teraz patrzcie no — „Pirat” utopiony, połączenia pousychały jak koper w sierpniu, a nasi wielcy posłowie siedzą cicho jak myszy pod miotłą.
Jarosław Urbaniak tyle lat w polityce, taki oblatany, taki doświadczony… a efekt taki, że człowiek szybciej furmanką nad morze zajedzie niż się bezpośredniego pociągu doczeka.
Andrzej Grzyb też od zawsze opowiada o Polsce powiatowej. Oj opowiada pięknie, jak ksiądz po kolędzie. Tylko jak przyszło regionu przypilnować, to się okazało, że łatwiej przypilnować garnituru na konferencji niż wagonu w rozkładzie jazdy.
A te ich teksty o „monitorowaniu sytuacji”? Hehehe… Oni już tyle monitorują, że niedługo gołębie na dworcu zaczną im meldunki składać.
Najbardziej mnie bawi, jak później stoją przy torach i robią miny, jakby pierwszy raz w życiu zobaczyli, że pociąg odjeżdża. Kochani… on wam nie odjechał. Wyście go po prostu nawet nie próbowali zatrzymać.
Ale spokojnie, moje złotka. Za chwilę znowu przyjadą do ludzi opowiadać, jak walczą o region. Pewnie nawet plakat powieszą przy dworcu. O ile wcześniej PKP nie zamieni go w sklep z chińskimi skarpetkami i budkę z zapiekanką.

Lol
9 minut temu

A Urbaniak od lat na stołku i żadnych działań nie widać…

Zosia Boska
15 minut temu

No i proszę — kultowy wakacyjny pociąg z południowej Wielkopolski zlikwidowany. Ale spokojnie, najważniejsze, że przez ostatnie lata mieliśmy w regionie prawdziwych „mocnych ludzi”. Tak mocnych, że PKP mogło bez problemu przejechać po nich rozkładem jazdy.
Przecież wpływy miały być ogromne. Minister w rządzie była. Posłowie byli. Znajomości w Warszawie były. Selfie na dworcu były. Tylko pociągów jakoś coraz mniej. Widocznie łatwiej było załatwić konferencję prasową niż wagon do Kołobrzegu.
Najlepsze jest to, że ci sami ludzie przez lata opowiadali mieszkańcom, jaki Ostrów jest „strategicznym węzłem kolejowym”. No i mieli rację — strategicznie wycinanym.
Marlena Maląg miała podobno takie wpływy, że pół regionu wierzyło, iż wystarczy jeden telefon i Intercity zacznie tu parkować Pendolino. Okazało się, że najwyraźniej telefon był zajęty. Albo rozładowany od robienia zdjęć z kampanii.
Jan Mosiński też regularnie opowiadał o trosce o region. I trzeba przyznać — troska była ogromna. Skuteczność już trochę mniej. Ale za to wpisy na Facebooku zawsze na czas.
A mieszkańcy? Jak zwykle dostali klasyczny pakiet VIP dla prowincji:
– likwidację połączenia,
– opowieść o „analizach”,
– i zapewnienie, że „temat jest monitorowany”.
Jeszcze chwila i jedynym bezpośrednim połączeniem z Bałtykiem zostanie wspomnienie po „Piracie” i reklama biura podróży przy dworcu.
Ale spokojnie — przed wyborami znowu usłyszymy, że „kolej jest priorytetem”. W tym regionie wszystko jest priorytetem. Poza mieszkańcami.

jolka
17 minut temu

po prostu wstyd dla polityków siedzących w sejmie i europarlamencie. wstyd wstyd.

Mieszkaniec wioski smerfów
19 minut temu

Należy cofnąć się w czasie,swego czasu pan Seweryn Kaczmarek urzędował w Warszawce, obiecywał gruszki na wierzbie i guzik z tego wyszło. Potem wszyscy po kolei, a siedzą na stołkach już długo- poseł Urbaniak, prezydent Klimek nic nie robili przez lata by przywrócić połączenia z Ostrowa,nie byli obecni na żadnym spotkaniu w sprawie szybkich kolei, to oni marginalizują Ostrów od lat a przy okazji wyborów obiecują niespełnione cuda a w rzeczywistości dbają tylko o swoje koryto. Taka jest niestety prawda.

jacek
52 minut temu

Czy ktoś wie co robi 17 osób zatrudnionych w kancelarii Beaty Klimek ??? zatrudnionych za nasze podatki . Strażników miejskich jest tylko 19 , a w propagandzie BK— 17 , czy to nie chore ???? Czy ktoś wie ile osób z rodzin / bliższych i dalszych / radnych popierających BK–z uśmiechniętego Ostrowa i oczywiście PIS jest zatrudnionych w UM i spółkach miejskich ??? Ilu byłych radnych z drużyny BK , którzy nie zostali radnymi —ma fuchy w UM ????—ilu jest doradców , a ilu nierobów–pracujących ONLINE ????

Rockowiec1
1 godzina temu

poczekajcie jeszcze urbaniok i becia beda sie chwalic ze cos zalatwili jak z pociagiem do berlina a g*no zalatwili, lokalni politycy malag i reszta to samo, aby zeby dostac sie na stolek i nic nie robic

Janne Ahonen
1 godzina temu

Wygląda na to, że realizowany jest skrupulatny plan zaorania Ostrowa

7
0
Napisz co o tym sądziszx