To historia, która porusza i jednocześnie boli swoją prostotą oraz brutalnością natury i ludzkiej infrastruktury. W rejonie torów kolejowych w Antoninie doszło do tragicznego zdarzenia, w którym życie straciła łabędzia matka oraz tata. Zwierzęta zostały potrącone przez pociąg w momencie, gdy próbowały przeprowadzić swoje dwa młode.
Jak relacjonują osoby zaangażowane w interwencję, ptasia rodzina znalazła się w sytuacji bez wyjścia. Dorosłe łabędzie próbowały przeprowadzić swoje dzieci przez niebezpieczny teren torowiska. W ułamku sekundy doszło do tragedii.
Małe łabędzie zostały przekazane do sklepu „Złota Rybka” w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie zapewniono im pierwszą opiekę i bezpieczeństwo. Stamtąd trafiły w dalszą drogę – już pod skrzydła osób, które nie pozostały obojętne na ich los.
Transportem do ośrodka dla ptaków zajęła się osoba związana z pomocą zwierzętom, pan Jarek, który przewiózł młode łabędzie do miejsca docelowego.
Obecnie ptaki przebywają w ośrodku prowadzonym przez Fundacja Skrzydła Lasu. Jak informuje Piotr Nadolski, sytuacja od początku była bardzo trudna.
W pierwszej chwili maluchy zostały umieszczone w inkubatorze, aby je dogrzać. Następnie rozpoczęto karmienie, m.in. mączniakiem – przekazuje.
W ośrodku przebywa obecnie także inne ptasie życie uratowane z innych interwencji – m.in. młody żuraw, mała gęś wykluta w inkubatorze, dzika kaczka oraz dorosły łabędź, który pozostanie tam już do końca życia.
To kolejna historia, która pokazuje, jak krucha potrafi być granica między światem zwierząt a ludzką działalnością. W jednej chwili natura traci rodzinę, a człowiek – po raz kolejny – staje wobec pytania o odpowiedzialność i współistnienie z dzikimi zwierzętami.








