W środę doszło do kilku interwencji służb ratunkowych na terenie powiatu ostrowskiego. Były pożary, kolizja oraz pomoc załodze Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Po godzinie 9 rano doszło do pożaru w miejscowości Zacharzew przy ulicy Krotoszyńskiej. Tam strażacy gasili pożar w pomieszczeniu kotłowni znajdującym się przy budynku mieszkalnym. Przed przyjazdem strażaków podjęto próbę samodzielnego ugaszenia pożaru. Spłonął zgromadzony opał.
Strażacy tego dnia interweniowali w jednym z mieszkań przy ulicy Wolności w Ostrowie Wielkopolskim. Czujka czadu włączyła dźwięk alarmowy, co spowodowało, że mieszkaniec zadzwonił pod numer alarmowy. Zgodnie z procedurami na miejsce wysłano strażaków. Ci za pośrednictwem specjalistycznego urządzenia pomiarowego nie potwierdzono występowania zabójczych gazów. Stwierdzono, że problemem jest usterka czujki mieszkańca.
Następnie na terenie gminy Sośnie lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do zdarzenia medycznego. Strażacy udzielili wsparcia załodze.
Chwilę później w rejonie ulic Zębcowskiej/Włościańskiej doszło do wjechania samochodu w drugi pojazd. Strażacy posprzątali skutki zdarzenia. Nikt nie ucierpiał.
Noc ze środy na czwartek zakończyła się pożarem altany na posesji przy ulicy Wrocławskiej 230 w Ostrowie Wielkopolskim. Służby otrzymały zgłoszenie o godzinie 5 rano.
Aktualizacja dot. pożaru altany
Po przybyciu na miejsce strażacy zastali rozwinięty pożar drewnianej konstrukcji altanki przy budynku murowanym. Mieszkaniec zdążył wcześniej opuścić budynek i nie potrzebował pomocy medycznej. Na miejscu obecne były również osoby postronne, które podjęły próbę gaszenia ognia przy użyciu gaśnic
Działania straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz podaniu dwóch prądów gaśniczych wody na palącą się altankę. Po opanowaniu ognia przystąpiono do częściowej rozbiórki altanki oraz nadpalonych elementów elewacji budynku, aby dotrzeć do ukrytych zarzewi ognia i skutecznie je dogasić.
Następnie przewietrzono i oddymiono budynek oraz sprawdzono pomieszczenia specjalistycznym sprzętem, aby upewnić się, że nie ma już ukrytego ognia ani niebezpiecznego tlenku węgla.
Dzięki szybkiej interwencji strażaków ogień nie rozprzestrzenił się na resztę budynku.
W działaniach trwających blisko dwie godziny uczestniczyły trzy zastępy straży pożarnej w sile dziesięciu ratowników.








