W niedzielne popołudnie w rejonie ulic Nowa-Krępa i Grabowskiej w Ostrowie Wielkopolskim doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Jeden z mieszkańców, przebywający na byłym terenie wojskowym, natrafił na przedmiot przypominający niewybuch.
Na miejsce natychmiast skierowano policjantów oraz straż pożarną. Funkcjonariusz przeszkolony w rozpoznawaniu materiałów wybuchowych ocenił, że znalezisko to najprawdopodobniej pocisk artyleryjski.
Służby wyznaczyły strefę zagrożenia o promieniu 500 metrów. Z uwagi na bezpieczeństwo ewakuowano dzieci przebywające na terenie skate parku, położonego około 400 metrów od miejsca odnalezienia przedmiotu.
Teren został zabezpieczony do czasu przeprowadzenia dalszych czynności przez wyspecjalizowane służby.
Dlaczego taki pocisk jest niebezpieczny?
Pocisk artyleryjski, nawet jeśli przeleżał w ziemi kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, wciąż może stanowić śmiertelne zagrożenie. W jego wnętrzu może znajdować się materiał wybuchowy oraz zapalnik, który mimo upływu czasu nie musi być całkowicie neutralny.
Największe niebezpieczeństwo polega na tym, że taki przedmiot może zareagować na poruszenie, uderzenie, wibracje, próbę przenoszenia, a czasem nawet na zmianę położenia. Dodatkowo korozja sprawia, że stan techniczny niewybuchu jest nieprzewidywalny. W razie detonacji odłamki mogłyby zostać rozrzucone na dużą odległość, powodując poważne obrażenia lub śmierć osób znajdujących się w pobliżu.
To właśnie dlatego służby zawsze traktują podobne zgłoszenia z najwyższą ostrożnością i wyznaczają szeroką strefę bezpieczeństwa.
Jaki to mógł być pocisk?
Ponieważ znaleziska dokonano na terenie dawnej jednostki wojskowej, można przypuszczać, że był to jeden z typów amunicji używanej lub magazynowanej przez Wojsko Polskie. Bez oficjalnego potwierdzenia saperów nie da się jednoznacznie określić modelu, jednak najbardziej prawdopodobne są:
- pocisk artyleryjski kalibru 76 mm, 85 mm, 100 mm lub 122 mm,
- element starszej amunicji ćwiczebnej lub bojowej pochodzącej z okresu funkcjonowania jednostki.
W polskich jednostkach wojskowych przez lata wykorzystywano uzbrojenie pochodzenia radzieckiego i postsowieckiego, dlatego niewykluczone, że mógł to być właśnie pocisk tego typu. Jeśli jednostka została zlikwidowana około 20 lat temu, część niebezpiecznych pozostałości mogła przez lata znajdować się pod ziemią i zostać ujawniona dopiero teraz, np. po przesunięciu gruntu lub pracach terenowych.
Służby przypominają, że w przypadku odnalezienia przedmiotu przypominającego niewybuch nie wolno go dotykać, przenosić ani samodzielnie zabezpieczać. Należy natychmiast oddalić się z miejsca i powiadomić numer alarmowy 112.
Zdjęcia poglądowe






