Koalicja Ratujmy Rzeki (KRR) alarmuje, że planowany powrót do budowy Zbiornika Wielowieś Klasztorna na rzece Prośnie nie rozwiąże problemów suszy ani powodzi w regionie, a wręcz może je pogłębić. Szacowany koszt inwestycji to ponad 1 miliard złotych, a jej efektywność ekonomiczna i środowiskowa budzi poważne wątpliwości.
– Duże zbiorniki na rzekach nie są skuteczną odpowiedzią na niedobory wody ani powodzie. To fałszywa recepta, bardzo kosztowna i niezgodna z wiedzą naukową oraz doświadczeniem międzynarodowym – mówi Radosław Gawlik, prezes Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA i ekspert Koalicji Ratujmy Rzeki. – Pieniądze publiczne powinny być przeznaczone na retencję wody w krajobrazie i renaturyzację rzek, a nie na wielkie zbiorniki, które często przynoszą więcej problemów niż korzyści.
Fałszywe obietnice ochrony przed powodzią i suszą
Według KRR powtarzane hasło, że zbiornik „zapewni ochronę przed suszą i powodzią”, nie jest poparte rzetelną analizą. Zbiorniki wielofunkcyjne rzeczywiście mogą redukować falę powodziową tuż poniżej zapory, ale ich wpływ maleje wraz z odległością. Planowany zbiornik miałby chronić Kalisz, oddalony o około 20 km, jednak dotychczas nie przedstawiono precyzyjnych wyliczeń, o ile centymetrów zmniejszy się fala powodziowa podczas tzw. powodzi stuletniej.
W kontekście suszy inwestycja również budzi poważne wątpliwości. Zbiornik miałby być płytki – ok. 3 m głębokości – co prowadzi do wysokich strat wody przez parowanie, a poniżej zapory nastąpi erozja dna rzeki i dalsze obniżanie poziomu wód gruntowych.
Skutki środowiskowe i zagrożenia ekologiczne
Koalicja wskazuje także na nieuchronne skutki środowiskowe:
wycinkę 230 ha lasów,
zniszczenie 165 ha torfowisk,
przerwanie korytarza ekologicznego doliny Prosny,
wysokie ryzyko eutrofizacji zbiornika, potwierdzone doświadczeniami ze Zbiornika Szałe pod Kaliszem.
Nieracjonalność ekonomiczna inwestycji
Analiza KRR pokazuje, że wskaźnik korzyści do kosztów wynosi jedynie 0,02, co oznacza zwrot z każdej zainwestowanej złotówki na poziomie 2 groszy. Dla porównania w wielu krajach inwestycje o takim wskaźniku nie otrzymują finansowania publicznego.
– Zamiast wydawać ponad miliard złotych na zbiornik, lepiej inwestować w renaturyzację Prosny i jej dopływów, modernizację systemów melioracyjnych pod kątem nawadniania oraz ograniczenie zanieczyszczeń rolniczych i komunalnych – dodaje Gawlik. – To rozwiązania zgodne z Ramową Dyrektywą Wodną i unijnym Nature Restoration Law, realnie zwiększające odporność regionu na zmiany klimatu.
Dlaczego politycy forsują kosztowne zbiorniki?
Koalicja wskazuje, że powrót do planów budowy Zbiornika Wielowieś Klasztorna wynika m.in. z:
przestarzałego modelu „ujarzmiania rzek”,
lobbingu grup interesów w branży hydrotechnicznej,
politycznego efektu widowiskowych inauguracji inwestycji,
przekonania, że duże projekty przynoszą wymierne efekty w oczach społeczeństwa, co nie zawsze jest prawdą.
Alternatywa – retencja w krajobrazie i renaturyzacja
Zamiast budowy kosztownego zbiornika, Koalicja rekomenduje:
eliminację zanieczyszczeń rolniczych i komunalnych,
renaturyzację rzeki Prosny i jej dorzecza w celu zwiększenia retencji wody,
przywrócenie retencji w krajobrazie – na rowach melioracyjnych, użytkach rolnych i w lasach,
modernizację melioracji z systemów odwadniających na systemy nawadniające, zwiększające zdolność gromadzenia wody w okresach suszy.
Zdaniem KRR tylko takie kompleksowe działania mogą realnie zmniejszyć skutki powodzi i niedoboru wody w Wielkopolsce, bez ryzyka kosztownych porażek środowiskowych i ekonomicznych.




