Dziś święto operatorów numeru 112. Jak oceniacie obsługę?

Operatorzy numeru 112 – niewidzialni bohaterowie systemu bezpieczeństwa Wielkopolski

1 624 708 – tyle połączeń wpłynęło do Centrum Powiadamiania Ratunkowego (CPR) w Poznaniu w 2025 roku. Za każdym z nich kryje się czyjaś historia: wypadek, nagłe pogorszenie stanu zdrowia, akt przemocy czy zagrożenie dla środowiska lub mienia. Choć ich pracy często nie widać, operatorzy numeru alarmowego 112 stoją na pierwszej linii codziennej służby dla bezpieczeństwa mieszkanek i mieszkańców Wielkopolski. Dziś obchodzą swoje święto – Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112.

To właśnie przy ul. Wiśniowej 13a w Poznaniu znajduje się miejsce, gdzie każdego dnia tysiące zgłoszeń trafia do ludzi, którzy muszą zachować spokój, opanowanie i profesjonalizm nawet w najbardziej dramatycznych sytuacjach. Podczas briefingu prasowego z okazji święta numeru 112 o specyfice tej pracy opowiadali II wicewojewoda wielkopolski Jarosław Maciejewski oraz kierownik Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Poznaniu Jarosław Teśluk.

– Musimy zdawać sobie sprawę, że każdy, kto wykonuje telefon na numer 112, liczy na pomoc. To często sytuacje trudne, które wymagają od osoby odbierającej połączenie powstrzymania emocji i chłodnego myślenia, aby odpowiedzieć na potrzeby osoby zgłaszającej. To praca szczególna, o której nie mówi się dużo na co dzień, a która jest kluczowa dla wielkopolskiego systemu bezpieczeństwa – podkreślał wicewojewoda Jarosław Maciejewski.

Numer 112 jest bezpłatny i dostępny na terenie całej Unii Europejskiej – zarówno z telefonów stacjonarnych, jak i komórkowych. Służy do wzywania pomocy służb ratunkowych w sytuacjach nagłego zagrożenia życia lub zdrowia, aktów przemocy, zagrożeń środowiska lub mienia, a także naruszeń bezpieczeństwa i porządku publicznego.

W Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Poznaniu pracuje 121 operatorów numerów alarmowych, w tym 3 koordynatorów-trenerów oraz 15 koordynatorów zmianowych. Ich pracę wspiera także dwóch psychologów. Średnio do CPR Poznań wpływa około 5 tysięcy połączeń na dobę. Każde zgłoszenie klasyfikowane jest w jednej z 55 kategorii i 101 podkategorii zdarzeń, z czego najczęściej dotyczą one wypadków i kolizji drogowych, interwencji domowych, złego samopoczucia oraz zakłócania porządku publicznego.

CZYTAJ  Przyjechał pijany do dużej firmy

– Dla wielu osób telefon na numer 112 to pierwszy kontakt ze służbami ratunkowymi. Jesteśmy pierwszym ogniwem w łańcuchu przeżycia. Od umiejętności operatora i sprawności jego działania zależy, jak szybko pomoc dotrze do osób w potrzebie. Nikt nie zostaje bez pomocy, dzwoniąc na numer 112. Po drugiej stronie telefonu jest profesjonalista, który wie, jak prowadzić rozmowę i jakie instrukcje przekazać – mówił kierownik CPR w Poznaniu Jarosław Teśluk.

Poza codzienną obsługą zgłoszeń operatorzy angażują się także w działania edukacyjne. W 2025 roku przeprowadzili 65 zajęć dla ponad tysiąca uczniów z Wielkopolski, ucząc dzieci i młodzież, jak odpowiedzialnie korzystać z numeru alarmowego. Biorą również udział w licznych wydarzeniach promujących wiedzę o systemie powiadamiania ratunkowego, takich jak Targi Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej PROTEGA, Akademia Ratownicza SAREX, Dzień Dziecka w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim czy Światowy Dzień Donacji i Transplantacji, współpracując ze służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo.

Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112 to nie tylko okazja do podziękowania operatorom za ich odpowiedzialną i wymagającą pracę, ale także moment refleksji dla każdego z nas. Odpowiedzialne korzystanie z numeru 112, zgłaszanie tylko rzeczywistych zagrożeń oraz zachowanie spokoju podczas rozmowy z operatorem to elementy, które mogą uratować czyjeś życie. Bo za każdą słuchawką po drugiej stronie jest człowiek, który czeka, by pomóc.

19 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Orędownik orangutanizmu społecznego
1 miesiąc temu

„Cisi bohaterowie”?! Z całym szacunkiem, ale ten cały pomysł, scentralizowany system, no i oczywiście samo wykonanie, to jest po prostu stworzenie bezpośredniego zagrożenia dla życia i zdrowia obywateli.

obywatel
1 miesiąc temu

to jest chyba najgorsza nowelizacja jaką wprowadzono na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci.
Numer powinien zostać ale powinien być przełączany do dyspozytorni na terenie powiatu (takie powinny powstać ). Dzwoniący zostaje automatycznie przekierowany przez operatora telefonii do najbliższego odbiornika i redy.
By sprawnie pomóc poszkodowanemu trzeba znać okolicę.
Osoby dzwoniące w stresie nie jednokrotnie nie znają adresu mimo tego, że np codziennie jeżdżą daną ulicą.
W stresie bardzo często używa się nazw skróconych, przyjętych w danym mieście (np skrzyzowanie koło samolotu – w ostrowie). Gość z poznania za cholerę nie będzie wiedział gdzie to jest.
Ten system jest do zmiany i ktoś powinien się tym na prawdę zająć.

ww
1 miesiąc temu

główny problem z 112 to jest fakt iż są wojewódzkie… w wielkopolsce mamy 112 miast i 226 gmin (według google) i jeśli zdarzy się jakiś wypadek jednocześnie w każdym miejscu to jestem 334 w kolejce… zasnaczając że nawet jak się dodzwonię to operator kieruje zgłoszenie do lokalnego szpitala/ komisariatu/ jednostki straży pożarnej…co kosztuje czas, który w wielu sytuacjach jest kluczowy… a według mojej opinii 112 powinno być lokalne skoncentrowane na miastach min. 15 tyś mieszkańców by okoliczne gminy jak i mieszkańcy ww. miasta dostali pomoc w jak najkrótszym czasie a nie czekać co w poznaniu zadecydują…

Dario
1 miesiąc temu

Dwa razy korzystałem. I chciałbym że by się na tym skończyło.

Tomek
1 miesiąc temu

Najlepiej dzwonić na stare 998 997 999. 112 przedłuża o kilka cennych minut

Prm
odpowiada  Tomek
1 miesiąc temu

998 i 997 nie istnieją od lat, są przekierowane na 112.
O ile policja byla wydolność, to straz nie dała sobie rady ze 112 i im zabrali… 997 i 998 tez im pozabierali.
Na powiat jest jeden duzurny, jak moze dysponować siły i środki i w tym samym czasie przyjąć 50 telefonów w roznych sprawach.
Skoro moze byc jedna Dyspozytornia Medyczna na Województwo, a ma 700 wyjazdów na dobę, to moze warto pomyslec o jednym stanowisku kierowania na województwo, skoro PSP ma 70 zdarzen na dobę…

Czarna
1 miesiąc temu

Miałam okazję dzwonić i szczerze mówiąc to jakaś masakra.

Samsiad
1 miesiąc temu

To jest tak potrzebne jak straż miejska

Sotil
1 miesiąc temu

Kiedyś było bezpieczniej, bo dzwoniło się bezpośrednio do dyżurnego ,który rewelacyjnie znał topografię miasta nie wspominając już o okolicznych wioskach.
Dziwna zmiana tym bardziej że dyżurni nadal są.

bc
odpowiada  Sotil
1 miesiąc temu

Masz rację. Jak jakaś zdenerwowana osoba powie, że było jakieś zasłabnięcie na Zielonym Rynku albo wypadek koło Fary to już słyszę odpowiedź „ale takiego miejsca w Ostrowie nie ma”.

¥¥¥¥¥
1 miesiąc temu

112 do likwidacji

bc
odpowiada  ¥¥¥¥¥
1 miesiąc temu

Nie do likwidacji, ale do głębokiej restrukturyzacji.

Bolo
1 miesiąc temu

Najlepsze jest zawsze te 100 pytań do….

19
0
Napisz co o tym sądziszx