W nocy z niedzieli na poniedziałek mieszkańcy regionu musieli zmierzyć się z wyjątkowo trudnymi warunkami drogowymi. Padający delikatny deszcz przy ujemnej temperaturze szybko zamarzał, szczególnie na lokalnych trasach, tworząc bardzo śliską nawierzchnię. Drogi w wielu miejscach przypominały taflę lodowiska, co w połączeniu z nachyleniem jezdni doprowadziło do licznych, niebezpiecznych zdarzeń.
Problemy dotknęły nawet sprzęt przeznaczony do walki z zimą. Dwie solarki wypadły z drogi, z czego jedna przewróciła się na bok. Sytuacja ta najlepiej obrazuje, jak zdradliwe były warunki – skoro kłopoty miały pojazdy przystosowane do zimowego utrzymania dróg, zwykli kierowcy znaleźli się w jeszcze trudniejszym położeniu.
Kolejne zdarzenia odnotowano na terenie powiatu kaliskiego. Ciężarówki zsuwały się z jezdni i nie były w stanie ruszyć dalej o własnych siłach. Pomocy wymagała również karetka pogotowia, która utknęła na śliskiej nawierzchni. Do listy zdarzeń dołączył także zabytkowy wóz Ochotniczej Straży Pożarnej z Dzięrzbina, który zsunął się z drogi. Na szczęście w tym przypadku obyło się bez uszkodzeń i pojazd mógł szybko wrócić do służby.
Szczególnie trudna sytuacja panowała w gminie Raszków oraz na odcinku w kierunku pleszewskiej Dobrzycy, gdzie oblodzenie było wyjątkowo dotkliwe.
Prognozy na najbliższe dni nie napawają optymizmem. W ciągu dnia temperatura ma sięgać około +3 stopni Celsjusza, natomiast nocami będzie spadać poniżej zera, co sprzyja ponownemu zamarzaniu wilgoci na jezdniach. Służby apelują do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, dostosowanie prędkości do warunków oraz unikanie gwałtownych manewrów. W takich warunkach nawet krótka podróż może stać się niebezpieczna.
Śledź nas w Google News!
Zawsze na bieżąco z najnowszymi artykułami i informacjami.
Obserwuj nas w Google News











