Audi na barierze. Okazało się, że nie jest pegazem

Audi na barierze. Okazało się, że nie jest pegazem

Niedzielne popołudnie, jesienna pogoda jak z reklamy – zachodzące słońce, kolorowe liście na drzewach, asfalt – choć mokry – aż prosił się, by go trochę „przepalić”. I oto on – dumny właściciel świeżo kupionego Audi, zapewne jeszcze wypachnionego przez poprzedniego właściciela, postanowił sprawdzić, czy te wszystkie konie pod maską faktycznie są tak dzikie, jak obiecywał sprzedawca.

Gaz do dechy, adrenalina w żyłach, silnik mruczy jak kot, ale z reklamy oleju silnikowego… aż tu nagle – BUM! – koń mechaniczny postanowił zamienić się w pegaza i polecieć. Efekt? Lądowanie na barierze energochłonnej przy skrzyżowaniu dróg na Chynowę i Dębnicę.

Na szczęście kierowcy nic się nie stało – poza drobnym wstrząsem ego i prawdopodobnie kilkoma nowymi zmarszczkami od stresu. Audi wyglądało, jakby próbowało zdobyć górę, tylko zapomniało, że nie jest terenówką.

Mieszkaniec naszego powiatu pewnie teraz myśli: „No dobra, przynajmniej wiem, że ma moc!” – i trudno się z nim nie zgodzić. Przygoda była, adrenalina też, a nikomu krzywdy nie zrobił. Tylko pozostaje pytanie: czy to go czegoś nauczyło?

Bo może następnym razem zamiast „gaz do dechy” wybierze „rozsądek do oporu”? Choć, jak znamy życie – i kierowców z nowym autem – to pewnie prędzej zobaczymy Audi na TikToku niż na kursie bezpiecznej jazdy.

Masz newsa? Poinformuj nas! Prześlij zdjęcie lub wideo. Twórz portal ostrow24.tv
CZYTAJ  Cztery osoby poszkodowane. Wypadek na DK25
18 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Baca
6 miesięcy temu

Cztery zera na masce a piąte w środku.

Romek
6 miesięcy temu

Kunie mu się spłoszyli ,szkoda że moja audica mo mało kunia.

18
0
Napisz co o tym sądziszx