Rozpacz po śmierci Mai. Tłum pożegnał 11-latkę

Dziś pożegnano tragicznie zmarłą 11-lenią Maję, która tydzień wcześniej została potrącona przez samochód osobowy w Topoli Małej. Na ostatnim pożegnaniu zebrał się tłum, wśród których byli nie tylko najbliżsi, ale także koleżanki i koledzy ze szkoły, a także poruszeni tragedią mieszkańcy. Młodzież składała na grobie białe róże, a delegacja szkoły niosła sztandar.

Uroczystość pogrzebowa odbyła się w kościele p.w. Najświętszej Marii Panny Królowej Korony Polskiej w Wierzbnie.

Nie ma takich słów, które wyraziłyby uczucia po stracie dziecka. Maju dopiero zaczęłaś poznawać świat i uczyć się odpowiedzialności oraz życia wśród ludzi, którzy tak Cię pokochali. Odeszłaś tak nagle, że ani to zrozumieć ani się pogodzić. Pozostaniesz w naszej pamięci, naszych sercach na zawsze… pełna radości i dobroci. – powiedział jeden z żałobników na zakończenie pogrzebu.

11-latka przed tygodniem wracała z rówieśnikiem z placu zabaw. Ten znajdował się kilkaset metrów dalej po drugiej stronie ulicy. Dziewczynka szła chodnikiem. Kiedy zbliżyła się do domu postanowiła pokonać drogę wojewódzką. Od strony Ostrowa jechał 49-letni mieszkaniec gminy Sośnie. Mężczyzna nie zdążył wyhamować. Obrażenia nastolatki okazały się zbyt poważne. Po kilku godzinach, pomimo przeprowadzonej operacji, dziewczynka zmarła.

Tuż po wypadku policyjne badanie alkomatem wykazało u kierowcy peugeota niecałe 0,5 promila. Biegły oceni faktyczne stężenie alkoholu w chwili zdarzenia, bowiem od tego zależy kwalifikacja jednego z czynów (kierowanie pod wpływem) jako wykroczenie lub przestępstwo.

Jednocześnie stan upojenia nie przesądza o winie. To oceni Sąd biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności zdarzenia, a także nagrania z wideorejestratorów.

Prochy Mai zostały złożone w rodzinnym grobie.

CZYTAJ  Radiowóz rozbity na Rondzie Bankowym (zdjęcia) aktualizacja