OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski

100-lecie zaoranej już Fabryki Wagon

Dzisiejszy dzień jest symboliczny dla jednego z najważniejszych zakładów produkcyjnych w Ostrowie Wielkopolskim. Mowa o Fabryce Wagon, w której pracowało około 8 tysięcy osób. Dziś pozostało po niej gruzowisko. 3 lipca mija 100-lecie położenia kamienia węgielnego pod budowę Fabryki Wagon.

+

Zakład ten, co logiczne, był ważny dla wielu rodzin z Ostrowa i regionu. W ramach Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego zbudowano kuźnię, hale produkcyjne i obiekty towarzyszące. Funkcjonowanie ZNTK wpłynęło znacząco na rozwój Ostrowa Wlkp.

Firmę postanowiono sprywatyzować, sprzedając ją w ręce “inwestorów” ze Słowacji. Wkrótce po tym zakład zrównano z ziemią. Tym samym pozostaje co najwyżej zapalić symboliczny znicz w miejscu gruzowiska.

Około 15 lat temu mówiło się, że w Ostrowie musi powstać galeria lub inny obiekt wielkopowierzchniowy o przeznaczeniu handlowym. Jako możliwe lokalizację wskazywano teren po ZNTK, po dawnej rzeźni przy ul. Spichrzowej, po Polmozbycie i DROP-ie przy ul. Poznańskiej, a także w browarze. Później pojawiły się plotki o możliwym zaadaptowaniu Stadionu Miejskiego przez panią Kulczyk.

Za kadencji prezydenta Jerzego Świątka nie było chęci i możliwości, aby powstawały tego typu obiekty. Przypomnijmy, że stał on na czele związku ostrowskich handlowców, którzy stanowili jego elektorat. Kiedy prezydentem został architekt Radosław Torzyński przystąpiono do zmian prawnych w planach zagospodarowania przestrzennego.

Po otwarciu wszystkich terenów inwestycyjnych, wykupiono je. Jako pierwsza o pozwolenie na budowę wystąpiła ostrowska firma Budrem. W tym samym czasie inwestorzy na innych terenach, zorientowali się że Galeria Ostrovia najszybciej powstanie i tym samym pod znakiem zapytania stanęła sensowność budowy kolejnych tego typu obiektów. Ponieważ inwestorzy nie chcieli płacić podatków od nieruchomości, postanowili wyburzyć budynki. Wtedy do akcji wkroczyła konserwator zabytków wpisując je do rejestru.

Fabrykę Wagon zrównano z ziemią z powodu wspomnianych wcześniej podatków od nieruchomości.

Warto przypomnieć przy tej okazji, że pierwotnie władze Ostrowa za kadencji prezydenta Jerzego Świątka były przeciwne budowie jakichkolwiek obiektów wielkopowierzchniowych. Niedługo potem nastąpił przełom, bo jak się później okazało, córka prezydenta weszła w posiadanie sporej działki, na której powstała Galeria Ostrovia. Córka prezydenta miała zrobić na tym intratny interes, o czym wówczas donosiły media.

Do dzisiaj nie został rozwiązany problem humusu, który ówczesne władze potraktowały jako offset, a tymczasem blokuje on możliwość zbudowania czegokolwiek, no może poza drewnianym szaletem.

Ponadto jako offset inwestor galerii zbudował ulicę Oficerskiego, która w rzeczywistości łączy największe osiedle z tym obiektem. Pytanie czy zyskało na tym miasto czy inwestor?

Zdjęcia autorstwa radnego PiS Piotra Lepki.

51 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najczęściej głosowano
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
51
0
Napisz co o tym sądziszx
()
x