Szokujące ustalenia prokuratury w sprawie zabójstwa, do którego doszło w Krotoszynie. 61-letni mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa w warunkach recydywy kwalifikowanej. Śledczy ujawniają szczegóły brutalnego ataku. Podejrzanemu grozi nawet dożywocie!
Do tragedii doszło w nocy z 27 na 28 października w Krotoszynie. Jak wynika z ustaleń śledczych, 61-latek miał rzucić się na pokrzywdzonego, który siedział na tapczanie. Następnie zaczął go brutalnie bić i kopać. Skala przemocy była tak duża, że zadane obrażenia doprowadziły do śmierci mężczyzny.
Próbował zatrzeć ślady? Zmywał krew z podłogi
Z ustaleń prokuratury wynika, że po dokonaniu zbrodni podejrzany miał próbować zatrzeć ślady. Mężczyzna zmywał krew z podłogi. Nie przewidział jednak, że śledczy zabezpieczą dowody, które pozwolą odtworzyć przebieg tragicznych wydarzeń.
Kluczowe okazały się badania z zakresu genetyki sądowej. Potwierdziły one obecność krwi ofiary na odzieży podejrzanego.
Prokuratura dysponuje również zeznaniami świadków, relacją bezpośredniego świadka zdarzenia, dokumentacją fotograficzną oraz wstępnymi wynikami sądowo-lekarskiej sekcji zwłok.
To nie pierwszy raz. 61-latek był już karany za zabójstwo!
Szczególnie bulwersujący jest fakt, że podejrzany był już wcześniej karany, w tym za przestępstwo zabójstwa.
Właśnie dlatego prokurator przedstawił mu zarzut zabójstwa w ramach recydywy kwalifikowanej.
Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa, z tym że wobec ustalenia, iż mężczyzna był już uprzednio karany, w tym właśnie za przestępstwo zabójstwa, prokurator przedstawił mu zarzut dopuszczenia się zabójstwa w ramach recydywy kwalifikowanej – przekazał Maciej Meller, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
Sąd zdecydował. Najbliższe 3 miesiące spędzi za kratami
Prokurator, mając na uwadze charakter zarzucanego czynu, agresywne zachowanie podejrzanego oraz grożącą mu surową karę, wystąpił z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy.
Sąd Rejonowy w Krotoszynie przychylił się do tego wniosku. 61-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Podejrzanemu grozi kara od 15 lat pozbawienia wolności aż do dożywocia.
Śledczy czekają na kolejne opinie biegłych
Sprawa nie jest jeszcze zakończona. Prokuratura zleciła kolejne czynności, które mają pomóc w skompletowaniu materiału dowodowego.
Chodzi między innymi o uzyskanie ostatecznej opinii sądowo-lekarskiej, opinii biegłych z zakresu biologii i genetyki, a także przeprowadzenie badań psychiatrycznych podejrzanego.
Po zakończeniu tych czynności śledczy planują skierować do sądu akt oskarżenia.
61-latek pozostaje podejrzanym. O jego winie i odpowiedzialności karnej zdecyduje sąd.





