Miał być urodzinowy przejazd motocyklem, a skończyło się zatrzymaniem przez policję i sprawą przed sądem. 22-letni mieszkaniec gminy Przygodzice złamał podczas jednej przejażdżki szereg przepisów. Lista ujawnionych nieprawidłowości jest wyjątkowo długa.
Do zdarzenia doszło 4 września na jednej z ulic Ostrowa Wielkopolskiego. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego ostrowskiej komendy zauważyli motocyklistę, który jechał bez kasku ochronnego.
Na tym jednak nie koniec.
Funkcjonariusze zwrócili uwagę także na to, że motocykl nie miał tablicy rejestracyjnej. Mundurowi zatrzymali kierującego do kontroli.
Okazało się, że za kierownicą siedział 22-letni mieszkaniec gminy Przygodzice. Jak ustalili policjanci, mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania motocyklem.
Motocykl bez OC i w złym stanie
Kontrola szybko ujawniła kolejne problemy. Pojazd nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC, a dodatkowo był niesprawny technicznie.
Policjanci odkryli również coś znacznie poważniejszego — stwierdzili ingerencję w numer VIN motocykla.
Pojazd został zabezpieczony, a okoliczności związane ze zmianami w jego oznaczeniu będą teraz przedmiotem dalszych czynności.
I jeszcze alkohol
To nadal nie była pełna lista problemów 22-latka.
Policjanci sprawdzili jego trzeźwość. Badanie wykazało ponad 0,7 promila alkoholu w organizmie.
Mężczyzna został zatrzymany.
Urodzinowy „prezent” od samego siebie
Jedna przejażdżka wystarczyła, by 22-latek naraził się na konsekwencje związane m.in. z jazdą bez wymaganych uprawnień, bez kasku, bez obowiązkowego OC oraz po alkoholu. Dodatkowo policjanci zabezpieczyli motocykl w związku z ujawnioną ingerencją w jego numer VIN.
O dalszym losie 22-latka zdecyduje sąd.
Urodzinowa przejażdżka, która zapewne miała być chwilą przyjemności, zakończyła się więc bardzo kosztowną lekcją. Można powiedzieć, że najbardziej „pamiętny” prezent urodzinowy 22-latek sprawił sobie sam.





