OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski
Spór o miliony dla sportu. Dwie strony przedstawiają zupełnie inną wersję wydarzeń

Spór o miliony dla sportu. Dwie strony przedstawiają zupełnie inną wersję wydarzeń

Po nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej Ostrowa Wielkopolskiego trwa polityczna wymiana argumentów dotycząca finansowania sportu zawodowego. Po ostrym stanowisku prezydent Beaty Klimek, która mówiła o „zamachu na pensje pracowników” oraz zagrożeniu dla konkursów sportowych, swoją wersję wydarzeń przedstawił przewodniczący Rady Miejskiej Jakub Paduch.

Z jego relacji wynika, że radni nie sprzeciwiali się zwiększeniu środków na sport. Wręcz przeciwnie – zdecydowali o ich podniesieniu.

7,7 mln zł na sport zawodowy

Jak poinformował Jakub Paduch, podczas sesji rada zwiększyła finansowanie sportu zawodowego z 6 mln do 7,7 mln zł w 2026 roku.

Dodatkowe 1 mln 550 tys. zł ma trafić do klubów sportowych w ramach konkursu, natomiast 150 tys. zł przeznaczono jako nagrodę za wybitny wynik sportowy dla Rebud KPR Ostrovii.

Zdaniem przewodniczącego od początku nie było sporu o to, czy sport należy wspierać, lecz z jakiego źródła powinny pochodzić pieniądze.

Ulica Reymonta czy inne źródło?

Według Jakuba Paducha prezydent Beata Klimek zaproponowała, aby środki na sport pochodziły z rezygnacji z przebudowy ulicy Reymonta.

Na takie rozwiązanie większość radnych nie wyraziła zgody.

Jak podkreśla przewodniczący, przetarg na przebudowę został już rozstrzygnięty, a najkorzystniejsza oferta była o około 300 tys. zł niższa od kwoty zabezpieczonej w budżecie.

Radni mieli wcześniej proponować prezydent miasta wskazanie innego źródła finansowania z wydatków bieżących, bez rezygnacji z inwestycji drogowej.

Pieniądze tymczasowo z funduszu wynagrodzeń

Największe emocje budzi decyzja o wskazaniu jako źródła finansowania środków zapisanych na wydatki osobowe Urzędu Miejskiego.

To właśnie ten zapis prezydent Beata Klimek określiła jako zagrożenie dla wynagrodzeń pracowników i możliwe źródło przyszłych sporów sądowych.

Jakub Paduch przekonuje jednak, że rozwiązanie ma charakter tymczasowy.

Jeśli w najbliższym czasie zostanie przedstawione lepsze źródło finansowania, jesteśmy gotowi przywrócić te środki. Nigdy nie chodziło nam o blokowanie czegokolwiek, ale o odpowiedzialne zarządzanie finansami miasta – podkreśla.

Przewodniczący nie zgadza się również z argumentami, że decyzja rady doprowadzi do problemów z funkcjonowaniem magistratu.

CZYTAJ  Zamach na pensje urzędników czy spór o budżet? Prezydent Beata Klimek ostro komentuje

Przypomina, że podobne ostrzeżenia pojawiały się wcześniej przy uchwalaniu budżetu i zmianach finansowych, gdy mówiono o zagrożeniu dla sportu, inwestycji czy wynagrodzeń nauczycieli. Jak zaznacza, żaden z tych scenariuszy ostatecznie się nie sprawdził.

Zmiany w finansowaniu sportu

Jednocześnie Jakub Paduch zapowiada, że obecny system podziału środków dla klubów sportowych prawdopodobnie przejdzie do historii.

W Radzie Miejskiej trwają prace nad nowymi zasadami finansowania sportu. Według autorów projektu mają one sprawić, że system stanie się bardziej przejrzysty, transparentny i oparty na jasnych kryteriach znanych klubom z wyprzedzeniem.

Czy mieszkańcy chcą wydawać coraz więcej?

Spór pomiędzy prezydent miasta a większością rady wywołał również szerszą dyskusję o skali wydatków na sport zawodowy.

Ostrów Wielkopolski liczy około 65 tysięcy mieszkańców. Frekwencja na wydarzeniach sportowych organizowanych przez zawodowe kluby wynosi łącznie około 6 tysięcy kibiców, co odpowiada niespełna 9,25 proc. liczby mieszkańców. Oczywiście część osób uczestniczy w więcej niż jednym wydarzeniu lub dopinguje różne drużyny, dlatego nie można utożsamiać tej liczby z liczbą unikalnych mieszkańców zainteresowanych sportem. Mimo to dla części ostrowian staje się to argumentem w dyskusji o wysokości publicznych dopłat.

W przestrzeni publicznej coraz częściej pojawiają się głosy, że wielomilionowe dotacje dla zawodowego sportu powinny zostać poddane głębszej analizie. Zwolennicy ograniczenia wydatków wskazują, że profesjonalne kluby – zwłaszcza występujące w najwyższych klasach rozgrywkowych – powinny w większym stopniu opierać swoje funkcjonowanie na sponsorach, wpływach z biletów i działalności komercyjnej, a rola miasta powinna sprowadzać się do symbolicznego wsparcia oraz finansowania sportu dzieci i młodzieży.

Podnoszony jest również argument, że znaczna część miejskich pieniędzy trafia do zawodników spoza Ostrowa Wielkopolskiego, w tym również z zagranicy, podczas gdy korzyści dla wszystkich mieszkańców są trudniejsze do jednoznacznego oszacowania.

Jednocześnie podobne pytania coraz częściej pojawiają się również w odniesieniu do finansowania szeroko rozumianej kultury. Część mieszkańców zwraca uwagę, że także w tym obszarze wydawane są znaczne środki publiczne, mimo że zainteresowanie niektórymi wydarzeniami jest wielokrotnie mniejsze niż frekwencja na meczach.

CZYTAJ  Zdemolował stację paliw (wideo)

W tej dyskusji powraca jeszcze jeden argument – mieszkańcom Ostrowa Wielkopolskiego nigdy nie gwarantowano, że miasto będzie posiadało drużyny walczące o mistrzowskie tytuły. Dlatego coraz częściej słychać opinie, że sukces sportowy nie powinien automatycznie oznaczać coraz większych wydatków z miejskiej kasy.

Zapowiadana reforma zasad finansowania sportu może więc okazać się jedną z ważniejszych zmian w miejskiej polityce w ostatnich latach. Bez względu na jej ostateczny kształt jedno wydaje się pewne – zarówno sport, jak i kultura są dziedzinami, w których praktycznie zawsze można wydać więcej pieniędzy. Kluczowym pytaniem pozostaje, gdzie przebiega granica pomiędzy ambicjami miasta a możliwościami jego budżetu oraz oczekiwaniami wszystkich mieszkańców.

Masz newsa? Poinformuj nas! Prześlij zdjęcie lub wideo. Twórz portal ostrow24.tv
4 komentarzy
grrrrr
20 sekund temu

niech lepiej ta kase na szpital dadza , tam to jest tragedia , na sorze jeden lekarz i wielogodzinne kolejki!!!

Jozef
3 minut temu

Poprzez finansowanie sportu w Ostrowie Wlkp ,miasto jest rozpoznawalne w calej Polsce a nawet na swiecie .Jest to reklama miasta poprzez sport, drodzy radni naszego miasta ,czy ktos to policzył.

Cegła
1 godzina temu

Ludzie jak się nie zjednoczymy to nas to, KO wyprowadzi na manowce i nie będzie co zbierać. Każdy dzień ich rządów w mieście i kraju to jest jakaś porażka.

Lila
1 godzina temu

Ciekawe czy radny Krysztofiak (KO) wystapi do pana Rajskiego z inicjatywą o obniżenia swojego wynagrodzenia.

4
0
Napisz co o tym sądziszx
×