To miało być zwykłe, spokojne południe w centrum Ostrowa Wielkopolskiego. Około godziny 11:00 pod dawnym kinem Komeda rozegrały się niespodziewane sceny. BMW nagle wyrwało do przodu i z impetem ruszyło naprzód niczym rozwścieczony byk.
Pani za kierownicą chciała po prostu zaparkować. Wtedy doszło do absolutnego dramatu! BMW ruszyło niczym rozjuszony byk szarżujący na torreadora. Czerwony kolor na drodze działał chyba jak płachta – pierwsza potężne uderzenie przyjęła zaparkowana z przodu Toyota Auris.
Prawdziwy domina efekt! 5 rozbitych aut!
Siła uderzenia była spora! W mgnieniu oka oberwało czerwone Renault Clio, a zaraz po nim Toyota Corolla. Na tym karambolu się nie skończyło – uszkodzone zostały jeszcze dwa francuskie samochody: Peugeot 208 oraz Peugeot 308! Na parkingu rozległ się dźwięk giętej blachy i pękających plastików.
Co tam się wydarzyło?!
Na miejsce błyskawicznie wezwano patrol policji. Mundurowi zastali na miejscu pobojowisko i kompletnie zszokowaną 48-letnią kierowczynię BMW. Kobieta nie potrafiła w żaden racjonalny sposób wytłumaczyć, jak doszło do tak lokalnej katastrofy. Prawdopodobnie w stresie pomyliła pedał hamulca z gazem, a nieokiełznana moc auta zrobiła resztę…
Ustalenia policji: 48-letnia sprawczyni pogromu na parkingu była trzeźwa. Za spowodowanie tak rozległej kolizji odpowiedziała opłacając mandat karny. Właściciele pięciu rozbitych samochodów mogą jednak odetchnąć z ulgą – koszty napraw pokryje ubezpieczenie OC BMW.
Czy spotkaliście się kiedyś z podobną sytuacją na ostrowskich parkingach? Dajcie znać w komentarzach!



















