Czy po alkoholu można wsiąść na hulajnogę elektryczną? Nie. Przepisy przewidują konsekwencje za kierowanie hulajnogą po alkoholu. Przekonał się o tym 41-letni mieszkaniec Ostrzeszowa, którego policjanci zatrzymali do kontroli w Ostrzeszowie-Pustkowiu.
Do kontroli doszło 15 września, tuż po godzinie 16:00. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Ostrzeszowie zwrócili uwagę na mężczyznę poruszającego się hulajnogą elektryczną.
Podczas kontroli okazało się, że kierujący wcześniej spożywał alkohol. Badanie trzeźwości wykazało 0.7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Jazda po alkoholu zakończyła się mandatami
41-letni mieszkaniec Ostrzeszowa poniósł konsekwencje swojego zachowania. Policjanci ukarali go mandatami karnymi zarówno za kierowanie hulajnogą elektryczną w stanie nietrzeźwości, jak również za jazdę hulajnogą po jezdni w sposób stanowiący wykroczenie.
Przypadek z Ostrzeszowa-Pustkowia pokazuje, że hulajnoga elektryczna nie jest pojazdem, którym można swobodnie poruszać się po spożyciu alkoholu.
„Tylko hulajnoga” nie oznacza braku odpowiedzialności
Hulajnogi elektryczne na stałe wpisały się w krajobraz polskich miast. Są wygodnym sposobem przemieszczania się, ale ich użytkownicy również są uczestnikami ruchu drogowego i muszą stosować się do obowiązujących przepisów.
Wsiadanie na hulajnogę po alkoholu może oznaczać nie tylko mandat i inne konsekwencje prawne. Nietrzeźwy kierujący ma również ograniczoną zdolność prawidłowej oceny sytuacji i reagowania na zagrożenia, co zwiększa ryzyko wypadku.
Odpowiadając więc na pytanie postawione w tytule: po piwie na hulajnogę elektryczną lepiej nie wsiadać. Alkohol i kierowanie pojazdem to połączenie, które może mieć konsekwencje zarówno dla samego kierującego, jak i innych uczestników ruchu.





