OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski
Anię trafił piorun. Rodzina jest zrozpaczona

Anię trafił piorun. Rodzina jest zrozpaczona

To miał być zwykły letni weekend w górach. Chwila wytchnienia od codzienności, rodzinny wyjazd i rowerowa wycieczka. Nikt nie przypuszczał, że w ciągu kilku sekund życie młodej kobiety i jej najbliższych zmieni się na zawsze.

Kiedy nad szlakiem rozpętała się burza, Ania wraz z mężem postanowili schronić się w pobliskim schronisku. Do bezpiecznego miejsca brakowało zaledwie kilkudziesięciu metrów.

Wtedy doszło do tragedii.

Piorun uderzył Anię bezpośrednio w głowę. Potężny impuls elektryczny przeszedł przez całe jej ciało, powodując rozległe obrażenia. Doszło do ciężkich uszkodzeń głowy, płuc i wątroby oraz rozległych poparzeń.

Jej serce przestało bić.

Po chwili, gdy mąż odzyskał przytomność, zobaczył ukochaną leżącą bez oznak życia. Bez chwili wahania rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową i wezwał pomoc. Dzięki jego determinacji, a także błyskawicznej reakcji przypadkowych świadków i ratowników, udało się przywrócić Ani funkcje życiowe.

To jednak był dopiero początek dramatycznej walki.

W stanie krytycznym trafiła do szpitala, gdzie lekarze natychmiast rozpoczęli walkę o jej życie. Przeszła operację tętnic szyjnych. Porażenie piorunem spowodowało rozległy obrzęk mózgu oraz dwa krwawienia podpajęczynówkowe. Każda kolejna doba była niepewnością i walką o to, by przeżyła.

Dziś Ania została już wybudzona ze śpiączki, jednak nadal nie nawiązuje kontaktu z otoczeniem. Przed nią niezwykle długa i kosztowna rehabilitacja neurologiczna, specjalistyczne leczenie oraz intensywna terapia. To właśnie od niej zależy, czy będzie miała szansę odzyskać sprawność i wrócić do samodzielnego życia.

Na Anię czekają najważniejsze osoby w jej życiu – kochający mąż oraz dwaj synowie. Młodszy, 2,5-letni Franciszek, i 14-letni Ksawery każdego dnia czekają na moment, kiedy mama znów otworzy oczy, uśmiechnie się i będzie mogła ich przytulić.

Rodzina nie traci nadziei, ale sama nie udźwignie kosztów leczenia i wielomiesięcznej rehabilitacji. Dlatego uruchomiono zbiórkę, której celem jest sfinansowanie specjalistycznej opieki medycznej dla Ani.

CZYTAJ  Żużlowa Ostrovia przegrała w Krośnie. Wszystko rozstrzygnie się w Ostrowie

Każda wpłata, każde udostępnienie informacji o zbiórce, a także każda modlitwa mogą pomóc w walce o jej powrót do zdrowia.

Historia Ani pokazuje, jak kruche jest życie i jak w jednej chwili wszystko może się zmienić. Jeszcze kilka minut wcześniej wraz z mężem jechali na rowerach, planując schronić się przed deszczem. Dziś cała rodzina marzy już tylko o jednym – aby Ania mogła wrócić do domu.

Cel zbiórki: leczenie i długotrwała rehabilitacja po porażeniu piorunem, ciężkim uszkodzeniu neurologicznym, obrzęku mózgu oraz krwawieniach podpajęczynówkowych.

Jeśli mogą Państwo pomóc, warto wesprzeć tę walkę. Dla Ani każda pomoc oznacza kolejną szansę na powrót do męża i synów.

Link do zbiórki https://www.zostananiolem.pl/campaigns/jedno-uderzenie-pioruna-zmienilo-wszystko-w-zyciu-ani/

Masz newsa? Poinformuj nas! Prześlij zdjęcie lub wideo. Twórz portal ostrow24.tv
22 komentarzy
True
1 miesiąc temu

Tragedia która zmieniła całe życie rodziny. I takie tragedie dzieją sie codziennie np przez pijanych kierowców.

Rodzic
odpowiada  True
1 miesiąc temu

Pijanych kierowców, głupich polityków, kretyńskich urzędników, niekompetentnych funkcjonariuszy, złych księży, nieodpowiedzialnych właścicieli psów, itp., itd.

Adam
1 miesiąc temu

Bardzo przykre

Taka prawda
1 miesiąc temu

Anie trafił szlag po niemiecku przykra sprawa wyrazy współczucia

Syn gromu
1 miesiąc temu

Dlatego ja nie jeżdzę na żadne wycieczki

Lucas
1 miesiąc temu

No i teraz niech lekarze te ku,,,,, yyy które tyle zarabiają dają coś kasy na Anie. No dalej na co ku,,, czekacie jeb….eeee.

Andrzej
odpowiada  Lucas
1 miesiąc temu

I politycy, co szastają publicznymi pieniedzmi.

BMW 5
1 miesiąc temu

Za bardzo nie wiem o co chodzi…

historia
1 miesiąc temu

Historia Ani pokazuje

Tomix
1 miesiąc temu

wyciągajmy wnioski z tej tragedii…..góry są urocze….ale niebezpieczne….

Znieważony Janek
1 miesiąc temu

Mnie czasem slag trafia, a nikt o tym nie pisze. Dyskryminacja?

Ministrant
1 miesiąc temu

Ja bym chętnie pomógł,ale nigdy w życiu nie byłem na wakacjach w górach i chciałbym się przejechać chociaż na dwa dni. Szybkiego powrotu do zdrowia życzę Pani.

22
0
Napisz co o tym sądziszx
×