Mieszkaniec regionu, Grzegorz Matłoka, zaobserwował niecodzienny widok w okolicach miejscowości Przygodziczki niedaleko Ostrowa Wielkopolskiego. Na jednym z pól dostrzegł dwie sarny. Jedna z nich wyglądała całkiem zwyczajnie, natomiast druga wyróżniała się bardzo jasnym, niemal białym umaszczeniem.
Takie spotkania należą do rzadkości i zawsze wzbudzają zainteresowanie miłośników przyrody. Na podstawie wyglądu zwierzęcia można przypuszczać, że był to osobnik dotknięty albinizmem lub pokrewnym zaburzeniem pigmentacji zwanym leucyzmem. Bez dokładniejszych obserwacji trudno jednak jednoznacznie określić, z którym przypadkiem mamy do czynienia.
Czym jest albinizm?
Albinizm to rzadka wada genetyczna polegająca na braku lub znacznym ograniczeniu produkcji melaniny – barwnika odpowiedzialnego za kolor skóry, sierści, piór czy oczu. Zwierzęta dotknięte albinizmem mają zazwyczaj bardzo jasne, białe umaszczenie oraz różowe lub czerwone oczy. Przyczyną są recesywne geny, które muszą zostać odziedziczone od obojga rodziców.
W świecie przyrody albinizm występuje niezwykle rzadko. Spotyka się go u ssaków, ptaków, gadów, ryb, a nawet owadów. W przypadku jeleniowatych, do których należą również sarny, prawdziwi albinosi są wyjątkową rzadkością. Według różnych szacunków podobne przypadki mogą pojawiać się z częstotliwością nawet jednego osobnika na kilkadziesiąt tysięcy urodzeń.
Albinos czy leucysta?
Specjaliści zwracają uwagę, że nie każde białe zwierzę jest albinosem. Znacznie częściej występuje leucyzm, czyli częściowy brak pigmentu. Takie zwierzęta mogą mieć białą lub bardzo jasną sierść, ale zachowują ciemne oczy, nos i racice. W przypadku prawdziwego albinizmu oczy są zwykle różowe lub czerwonawe z powodu całkowitego braku melaniny.
Czy jasne umaszczenie pomaga w naturze?
Choć biały osobnik wygląda wyjątkowo i budzi zachwyt obserwatorów, w naturze taka cecha częściej stanowi utrudnienie niż przewagę. Zwierzę jest bardziej widoczne dla drapieżników i trudniej mu wtopić się w otoczenie. U prawdziwych albinosów mogą dodatkowo występować problemy ze wzrokiem oraz większa wrażliwość na promieniowanie słoneczne.
Z drugiej strony, w rejonach o niewielkiej liczbie naturalnych drapieżników takie osobniki mogą dożywać dorosłości i przez wiele lat przyciągać uwagę mieszkańców oraz fotografów przyrody.
Prawdziwa perełka przyrodnicza
Niezależnie od tego, czy zwierzę z Przygodziczek okaże się albinosem, czy też osobnikiem dotkniętym leucyzmem, jego pojawienie się jest niezwykle interesującym wydarzeniem przyrodniczym. Takie przypadki należą do rzadkości i pokazują, jak wiele tajemnic skrywa natura nawet tuż obok naszych domów.
Jeżeli biała sarna nadal będzie pojawiać się w okolicy, z pewnością stanie się jedną z najbardziej rozpoznawalnych mieszkanek lokalnych pól i lasów.







