Autobus uderzył w wiatę przystankową

Piekielnie śliska gołoledź, która zaatakowała w nocy z niedzieli na poniedziałek, ponownie dała o sobie znać na drogach Ostrowa Wielkopolskiego. Tym razem jej skutki odczuł kierowca autobusu komunikacji miejskiej, który wcześnie rano uczestniczył w groźnie wyglądającym zdarzeniu drogowym.

Do incydentu doszło około godziny 6:00 przy ulicy Bema, na wprost cmentarza. Kierowca autobusu, wjeżdżając na zatoczkę przystankową, chciał zatrzymać pojazd. Niestety, z powodu bardzo śliskiej nawierzchni autobus nie zareagował prawidłowo na hamowanie i zaczął sunąć dalej, uderzając w wiatę przystankową.

Na szczęście w chwili zdarzenia na przystanku nie było żadnych osób. Wczesna pora sprawiła, że nikt nie oczekiwał na autobus, dzięki czemu uniknięto potencjalnej tragedii. W wyniku kolizji nikt nie odniósł obrażeń.

Jak ustalono, sprawcą zdarzenia został uznany kierowca autobusu. Zdarzenie to jest kolejnym przykładem, jak niebezpieczne potrafią być warunki drogowe podczas gołoledzi, nawet dla doświadczonych kierowców i pojazdów komunikacji publicznej.

Służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności – zarówno do kierowców, jak i pieszych – zwłaszcza w godzinach porannych, gdy nawierzchnia dróg i chodników bywa najbardziej zdradliwa.

CZYTAJ  Tajemniczy dron znaleziony na terenie kopalni w regionie
20 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Koza
1 miesiąc temu

A jak wygląda autobus ?

Zulus
1 miesiąc temu

Młody kot albo baba któraś bez dwóch zdań

Lividium
odpowiada  Zulus
1 miesiąc temu

To twoja baba prowadziła bez jednego zdania ułomie

bc
1 miesiąc temu

Prawda jest taka, że żeby wjechać na te zatoczki, to kierowcy autobusów musza wykonać ostre manewry, a na lodzie takich robić nie można. Biedny kierowca, bo nie powinien wjeżdżać na tę zatoczkę, a jednocześnie zmuszały go przepisy.

Zulus
odpowiada  bc
1 miesiąc temu

Że co?

Zulus
odpowiada  bc
1 miesiąc temu

Co ty będziesz kocie

Skąd bzdiengi brać?
1 miesiąc temu

Trzeba miejskie dlugi spłacać
A tu niespodziewana zima nadeszła
Nie wiadomo skąd, a jeszcze przystanki bluszczem trzeba by obrosły( ta słynna strefa ochłody) i inne wymysły, a to wszystko kosztuje. Trzeba zaprojektować, zaopiniować, przetargi zrobić, zrealizować, wczesniej zrewitaluzować, na koniec fotki porobić i sie naźreć, a to wszystko kosztuje, a wiecie tanio to juz było, a miasto przeciw covidowi folią oblepione. Żeby 🌎 świat dr.putin nie uleczył to by pinindzy na szczepionki, maski szumowskiego i respiratory zabrakło, a nieszczepy wyzdychały. A tu wojna i dwa narody utrzymać trzeba, nima lekko.

DonAntało
odpowiada  Skąd bzdiengi brać?
1 miesiąc temu

Tak, to akurat jest prawdą.Z Ukrainą mu trochę nie poszło ale prawie całą resztę świata dr. Putin zdecydowanie uwolnił od śmiertelnej epidemii i ekonomicznej, gospodarczej zagłady.

Żółty kanarek
1 miesiąc temu

Ale musiał zapiera… na pętli

Ostrowski Spleen
1 miesiąc temu

„nikogo nie było na przystanku…” ostrowskie MZK w jednym zdaniu 🙂

Pol
1 miesiąc temu

A co miał zrobić.

Kaziu
odpowiada  Pol
1 miesiąc temu

Nie iść do roboty w tyn dziyń na szustum tylko kole dwunasty jak łodtaje!!!

Taka checa
1 miesiąc temu

A jakby nie daj ktoś tam stał i tragedia…
Kto wtedy, kierowca winny no bo jak…
Za moich czasów w srogie zimy to i autobus nie przykechal i strat nie było. Nie posypane to powinni nie wyjeżdżać i tyle!
Niczym ten parking co auto na kasie prawie zaparkowało.

A pieniążki się bierze.
WĘŻYKIEM, WĘŻYKIEM JASIU🤣🤣

Gość
1 miesiąc temu

A gdzie służba Miejska ? W tym czasie była ! Kierowca nie jest tak winny jak ci co powinni ruszyć 4 litery i zrobić to co do nich należy .. Ktoś za bezpieczeństwo ludzi w końcu odpowiada 😡 tragedia drogi , chodniki .. a państwo siedzi i spija kawki

Pasibrzuch
odpowiada  Gość
1 miesiąc temu

Te nieroby siedzą i spijają kawki za pieniądze podatników. I tylko podwyżki uchwalają. Nienażarte świnie. Nic nie dbają o mieszkańców naszego miasta. Alerty każdy dostaję na telefon, a te złodzieje nic nie robią z tymi drogami. Ślisko dzień w dzień. A na SORze kolejki z połamaniami.

Jaco
odpowiada  Pasibrzuch
1 miesiąc temu

Pasibrzuch i wszystko jasne. Wszystko by chciał, a nic nie robi. Jeżeli zdarzy się taki dzień jak ten, w którym wszystko zamarzło na szklankę, to ile musiało by być pojazdów i ludzi żeby wszystkie naraz ulice, zatoczki i chodniki były naraz posypane. Każdy doświadczony kierowca powinien być w takim dniu szczególnie ostrożny. Znam dobrze to miejsce i autobus musiał tam wjechać z niezłym impetem, a najprawdopodobniej kierowca dodał za dużo gazu podjeżdżając do wiaty i już nie zdążył wyhamować.

kit
1 miesiąc temu

Jak dla mnie winny może po części kierowca natomiast główna wina spada na służby miejskie w szczególności zarządzających nimi,  tym bardziej ze o gołoledzi informowano z wyprzedzeniem.

Co Ty mówisz???
odpowiada  kit
1 miesiąc temu

Chyba tylko Ty wiedziałeś o gołoledzi.
Z tego wynika .

Jababa
odpowiada  kit
1 miesiąc temu

Wszystkiemu winna jest „śliska gołoledź „

20
0
Napisz co o tym sądziszx