Została pilotem samolotu pasażerskiego

Wieczorem 5 kwietnia o godzinie 22 zostanie wyemitowany program z cyklu  „Jestem z Polski”, opowiadający historię Natalii Szatkowskiej, która otrzymała wymarzoną ofertę pracy jako pilot Airbusa A320 od linii lotniczej Frontier. Ten pasażerski samolot mieści na pokładzie 240 osób.

Tym razem jej historią zainteresowała się telewizja. Zapraszamy do obejrzenia ciekawej historii dziewczyny z Gminy Raszków, która może stać się inspiracją dla szukających wyzwań młodych ludzi.

Pani Natalia pochodzi z Sulislawia i z dumą opowiada o swoich korzeniach, chętnie wspominając Gminę Raszków, gdzie spędziła swoje dziecięce i młodzieńcze lata. Chodziła do szkoły podstawowej w Jankowie Zaleśnym. Zawsze była ciekawa świata i pragnęła poszerzać swoje horyzonty. Podejmowała w życiu bardzo odważne decyzje, które zabierały ją w różne miejsca na świecie. Po maturze w wieku 19 lat rozpoczęła pracę jako stewardessa. Pierwsze szkolenie na pilota przeszła w poznańskim aeroklubie. Korzystając z możliwości jakie daje program „Work and travel” wyjechała do Australii, gdzie szlifowała umiejętności w aeroklubie w Melbourne. Od 2016 mieszka w Stanach Zjednoczonych. To tutaj zdobywała kolejne licencje, stawiała pierwsze kroki jako instruktor teoretyczny, a następnie jako pilot instruktor.

Natalia Szatkowska wylatała blisko półtora tysiąca godzin ze studentami na pokładzie jednosilnikowej Cessny, w jednej z najbardziej zatłoczonej przestrzeni lotniczej na świecie.  Chociaż była to praca obarczona dużą odpowiedzialnością i ryzykiem, czerpała z niej ogromną radość. Podczas lotów zabierała swoich uczniów w ciekawe miejsca w Stanach, lecąc na przykład z Phoenix do San Diego na dobrą rybę i wracając tego samego dnia bez stania w korkach.

– Mieliśmy też sposoby na ucieczkę od Arizońskich upałów w lecie, ponieważ Cessny którymi latałam nie miały klimatyzacji i często wznosiliśmy się 6-8 tysięcy stóp żeby ćwiczyć manewry przy otwartych oknach (czym wyższa wysokość tym gęstość powietrza wraz z temperaturą maleje) – wspomina pani Natalia.

CZYTAJ  Duży pożar zakładu. Czarny, gęsty dym było widać z daleka

Praca jako instruktor pozwoliła jej zdobyć wiedzę i doświadczenie, które może dzisiaj wykorzystywać latając samolotem odrzutowym.  Szkolenie teoretyczne i praktyczne w symulatorach trwało około 3 miesięcy, potem przez kolejne 2 miesiące była pod nadzorem kapitanów, którzy mieli  uprawnienia instruktorskie na tym samym typie samolotu.

– Lotnictwo jest obszarem zdominowanym przez mężczyzn, kobiet zasiadających za sterami samolotów liniowych jest w Stanach około 6-7 procent. Latanie nie wymaga siły fizycznej, ale dobrej pamięci i koncentracji, są to umiejętności które można nabyć i wypracować.  Potrzebna jest tez odrobina pasji, ponieważ nie jest to łatwa kariera i na każdym jej etapie są jakieś trudności, ale dzięki determinacji i pasji można je pokonać. Najtrudniejszym jej aspektem są regularne pobyty poza domem, oczywiście  przy odpowiedniej organizacji można pogodzić ją z życiem rodzinnym i cieszyć się podróżami z rodziną w czasie wolnym, ponieważ piloci i ich rodziny w Stanach, mogą korzystać z darmowych lotów na każdym kontynencie – mówi Natalia Szatkowska.

Mąż pani Natalii  pochodzi z Lublina, również jest pilotem i pracuje dla tej samej linii lotniczej. Poznali się w Stanach podczas treningu lotniczego w Oregonie. Mają synka Henryka, któremu podporządkowują każde zawodowe decyzje.  Wybór linii lotniczej w której są zatrudnieni także nie był przypadkowy, ponieważ jest to firma, która oferuje w dużej mierze wycieczki jednodniowe.

– Mieszkamy obecnie w stanie Arizona, na przedmieściach Phoenix, jest to piąte największe miasto w Stanach Zjednoczonych. Teren jest pustynny, górzysty, klimat gorący i suchy, rosną ogromne kaktusy i można podziwiać spektakularne zachody słońca, jak w filmach o dzikim zachodzie. Największą atrakcja turystyczną w naszych okolicach jest Wielki Kanion, który rozciąga się na ponad 440 kilometrów i 1850 m głębokości. Mamy w Phoenix Polski Kościół, a w marcu, co roku odbywa się Polski festiwal, na którym można podziwiać zespoły folklorystyczne, zjeść tradycyjne potrawy i zintegrować się z Polonią. Daje nam to namiastkę tego za czym bardzo na co dzień tęsknimy. Staramy się co najmniej raz w roku polecieć do Polski żeby zobaczyć się z najbliższymi i nacieszyć ojczyzną – powiedziała pani Natalia.

CZYTAJ  O co chodzi z tą kogeneracją?
POLECANE NEWSY
Subskrybuj
Powiadom o

20 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Ostrowianka
12 dni temu

Oglądałam i brawo…. życzę szęścia…. nawet zazdroszczę

M43
12 dni temu

Tyle lądowań ile startów.! 🙂

Adrian
12 dni temu

Gratulacje ! Wiele pracy I szczescia bylo potrzebne !

Sprawiedliwość
13 dni temu

Przepraszam,ale kogo to interesuje bo nie rozumiem…

Zoldi
odpowiada  Sprawiedliwość
13 dni temu

Mnie interesuje. Ciebie pewnie boli że w życiu Ci nie wyszło i jest maks etat w Com 40

Sprawiedliwość
odpowiada  Zoldi
12 dni temu

Moje życie jest udane,to twoje jest beznadziejnie skoro interesujesz się innymi zamiast samym sobą,ale cóż….

Zoldi
odpowiada  Sprawiedliwość
12 dni temu

Moje jest jak najbardziej udane. Podziwiam ludzi ktorzy ciężko praca coś osiągnęli i mogą się tym pochwalić i zainspirować innych że warto mieć marzenia i cele. A Ty czym mozesz się pochwalić….. Odp. zostaw sam dla siebie bo znajac życie to niczym

20
0
Napisz co o tym sądziszx