Niedzielny poranek przyniósł poważny pożar w Witaszyczkach. Tuż po godzinie 6:00 ogień pojawił się w hali na terenie dawnej firmy Polwos, gdzie mieścił się warsztat samochodowy. Nad okolicą uniósł się potężny słup czarnego dymu, widoczny nawet z kilkunastu kilometrów. Do akcji skierowano 12 zastępów straży pożarnej. Z ogniem walczy łącznie 60 ratowników.
Syreny alarmowe obudziły mieszkańców trzech gmin
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do oficera dyżurnego Państwowej Straży Pożarnej w Jarocinie o godzinie 6:15. Niedziela rozpoczęła się więc bardzo pracowicie dla strażaków z powiatu jarocińskiego.
Już w chwili przyjazdu pierwszych zastępów sytuacja wyglądała poważnie. Płomienie obejmowały halę, a gęste zadymienie było widoczne z dużej odległości. Alarm postawił na nogi jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych z kilku miejscowości. Syreny obudziły mieszkańców trzech gmin.
Ogień objął halę o powierzchni 300 metrów kwadratowych
Jak wynika z informacji przekazanych podczas akcji, pożar objął halę o powierzchni około 300 metrów kwadratowych. Wewnątrz znajdowały się trzy samochody osobowe.
Strażacy musieli również zabezpieczyć znajdujące się w pobliżu samochody ciężarowe.
– W pierwszej fazie akcji działania straży pożarnej polegały na obronie samochodów ciężarowych, które znajdowały się w pobliżu hali – relacjonuje asp. Dawid Kuderczak, oficer prasowy PSP w Jarocinie.
12 zastępów i 60 ratowników w akcji
Aktualizacja, godz. 8:10: Skala działań została zwiększona. Z pożarem walczy już 12 zastępów straży pożarnej, w których służbę pełni łącznie 60 ratowników.
W działaniach uczestniczą jednostki:
- 2 zastępy JRG Jarocin,
- 2 zastępy OSP Jarocin,
- 2 zastępy OSP Witaszyce,
- OSP Wilkowyja,
- OSP Cielcza,
- OSP Golina,
- OSP Racendów,
- OSP Żerków.
Akcja jest wymagająca również ze względu na problemy z zaopatrzeniem w wodę. Najbliższe hydranty nie zapewniają odpowiedniej wydajności, dlatego strażacy muszą dowozić wodę na miejsce pożaru. To jeden z powodów, dla których konieczne było zaangażowanie tak dużej liczby zastępów.
Sytuacja opanowana, ale strażacy nadal pracują
Oficer dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Jarocinie przekazał, że sytuacja została już opanowana. Nie oznacza to jednak zakończenia akcji. Na miejscu nadal utrzymuje się bardzo silne zadymienie, a strażacy kontynuują działania gaśnicze i zabezpieczające.
Najważniejsza informacja: w pożarze nikt nie ucierpiał.
Okoliczności i przyczyna powstania ognia będą wymagały ustalenia.





