Spór zbiorowy w Dino Polska S.A. wkracza w decydującą fazę. W czwartek w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” w Warszawie zaplanowano mediacje pomiędzy kierownictwem sieci handlowej a przedstawicielami organizacji OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu. Rozmowy ostatniej szansy mają rozstrzygnąć, czy strony osiągną porozumienie, czy też konflikt ulegnie dalszej eskalacji.
Dotychczasowy przebieg sporu wskazuje na głęboki kryzys w relacjach pracodawcy z reprezentacją pracowniczą. Związkowcy od miesięcy zarzucają władzom spółki unikanie bezpośredniego kontaktu i próby blokowania formalnych procedur przewidzianych w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych.
Ministerstwo interweniuje, spółka podważa stanowisko
Przełomem w dotychczasowym klinczu okazała się stanowcza reakcja Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Po szczegółowej analizie dokumentacji resort jednoznacznie potwierdził, że spór zbiorowy w Dino Polska S.A. istnieje w świetle prawa, a na pracodawcy ciąży ustawowy obowiązek podjęcia mediacji. Jak informuje strona społeczna, mimo oficjalnego stanowiska ministerstwa, kierownictwo sieci wciąż próbuje kwestionować formalne podstawy sporu.
Lista zarzutów stawianych przez OPZZ Konfederacja Pracy jest obszerna i dotyczy kluczowych obszarów funkcjonowania placówek handlowych:
- Przeciążenie pracą i braki kadrowe: Związkowcy wskazują na powszechną niedobsadę etatów w sklepach, co przekłada się na nadmierne obciążenie obecnych pracowników.
- Wynagrodzenia i świadczenia: Głównym postulatem pozostaje podwyżka pensji, które zdaniem związków są nieadekwatne do nakładu pracy, a także utworzenie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych.
- Warunki i kontrola pracy: Zarzuty obejmują m.in. bezprawne wykorzystywanie monitoringu do dyscyplinowania załogi oraz niesprawność procedur antymobbingowych.
- Działania odwetowe: Związkowcy podnoszą kwestię niezgodnych z prawem zwolnień pracowników zaangażowanych w działalność związkową.
Ostra walka prawna i zarzuty o pozwy SLAPP
Napięcie wokół sporu potęguje postawa doradców prawnych reprezentujących spółkę. Przedstawiciele Konfederacji Pracy zwracają uwagę, że Dino Polska korzysta z usług kancelarii znanej już z wcześniejszych, twardych działań wobec związków zawodowych w innych sieciach handlowych, m.in. w Kauflandzie.
Zdaniem związkowców, zamiast dążenia do ugodowego rozwiązania sporu, pracodawca stosuje strategię presji prawnej. W tle sprawy pojawiło się kilkanaście pozwów o naruszenie dóbr osobistych – kwalifikowanych przez stronę społeczną jako pozwy typu SLAPP (mające na celu wywołanie efektu mrożącego i powstrzymanie krytyki). Związek poinformował również o oddaleniu przez sądy wniosków spółki o zabezpieczenie powództwa, które miały zmierzać do zablokowania wpisów w mediach społecznościowych.
Do incydentu doszło także podczas wcześniejszych rokowań w Krotoszynie, gdzie – według relacji związkowców – na miejsce wezwano policję. Co więcej, strona społeczna przypomina, że w analogicznej sprawie dotyczącej działań tej samej kancelarii w sieci Kaufland, prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie możliwego naruszenia przepisów ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Związkowcy zapowiedzieli, że w przypadku Dino sprawą pierwszego sporu i potencjalnych naruszeń prawa zajmuje się już Prokuratura Krajowa.
Kluczowy test dla władz sieci
Czwartkowe rozmowy w Warszawie będą pierwszym testem realnej woli do kompromisu ze strony zarządu Dino Polska S.A. Przedstawiciele OPZZ Konfederacja Pracy deklarują gotowość do merytorycznej dyskusji, zastrzegając jednak, że nie ustąpią pod naciskiem kroków prawnych.





