Niepokojące zgłoszenie otrzymali dzielnicowi z Posterunku Policji w Sośniach. Opiekunka 90-letniego mężczyzny nie mogła się z nim skontaktować. Kiedy przyjechała do jego domu, nikt nie otwierał drzwi. Policjanci szybko pojawili się na miejscu i przez uchylone okno zauważyli seniora leżącego na podłodze. Bez chwili wahania ruszyli mu na pomoc.
Do zdarzenia doszło w sierpniu. Dzielnicowi z Posterunku Policji w Sośniach otrzymali zgłoszenie dotyczące 90-letniego mężczyzny, z którym jego opiekunka nie mogła nawiązać kontaktu.
Kobieta przyjechała do seniora, aby dostarczyć mu zakupy. Próby skontaktowania się z nim telefonicznie nie przynosiły jednak rezultatu. Mężczyzna nie odbierał telefonu. Nikt nie reagował również na pukanie do drzwi.
Zaniepokojona opiekunka postanowiła poprosić o pomoc policjantów.
Nikt nie otwierał drzwi
Funkcjonariusze natychmiast udali się pod wskazany adres. Na miejscu zastali zgłaszającą i rozpoczęli sprawdzanie budynku.
Drzwi do domu były zamknięte od środka. Pomimo pukania i nawoływania nikt nie odpowiadał. Policjanci nie mogli więc dostać się do środka standardową drogą.
W pewnym momencie zauważyli uchylone okno. Kiedy zajrzeli przez nie do wnętrza budynku, dostrzegli na podłodze leżącego mężczyznę.
Wszystko wskazywało na to, że 90-latek może potrzebować natychmiastowej pomocy.
Policjanci weszli przez okno
Funkcjonariusze bez chwili wahania zdecydowali się wejść do domu przez uchylone okno. W środku zastali 90-letniego mężczyznę.
Senior był przytomny, jednak miał problemy z nawiązaniem kontaktu i był bardzo osłabiony.
Policjanci natychmiast udzielili mu pierwszej pomocy przedmedycznej, a następnie wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego.
Po przybyciu ratowników 90-latek został zabrany do szpitala, gdzie otrzymał niezbędną pomoc medyczną.
Jeden telefon może mieć ogromne znaczenie
To zdarzenie pokazuje, jak ważne jest zainteresowanie losem osób starszych, szczególnie tych, które mieszkają samotnie.
Czasami wystarczy krótki telefon, wizyta u sąsiada czy członka rodziny albo zwykłe pytanie: „Czy wszystko w porządku?”. Taka reakcja może mieć ogromne znaczenie, gdy senior źle się poczuje, ulegnie wypadkowi albo z innego powodu nie będzie w stanie samodzielnie wezwać pomocy.
Policjanci apelują, aby nie pozostawać obojętnym na sytuacje, w których osoba starsza nagle przestaje odbierać telefon, nie otwiera drzwi lub przez dłuższy czas nie daje żadnego znaku życia.
W opisanej sytuacji czujność opiekunki i szybka reakcja policjantów pozwoliły dotrzeć do seniora, który potrzebował pomocy.





