Pamiętacie głośną aferę z podziałem dzieci na „lepsze” i „gorsze”? Sprawa, o której grzmiała cała Polska, powraca ze dwojoną siłą! Choć wojewoda wielkopolski po chamsku wyhamował kontrowersyjne zarządzenie wójt Bogumiły Lewandowskiej-Siwek, w gminie Baranów wrze jak w ulu. Mieszkańcy i politycy łapią się za głowy: czy wójt próbuje przemycić ten sam pomysł tylnymi drzwiami?!
O sprawie przypomniała poseł Katarzyna Sójka, a wśród rodziców zawrzało.
Przypomnijmy: wójt Baranowa wymyśliła, że uczniowie klas IV–VIII, którzy w roku szkolnym 2025/2026 chodzili na nieobowiązkową edukację zdrowotną, dostaną po 800 zł dofinansowania do wypoczynku! Młodsze dzieci miały otrzymać po 500 zł bez dodatkowych wymogów. Promocja nieobowiązkowych zajęć z publicznej kasy wywołała gigantyczne oburzenie i błyskawiczną reakcję władz.
Wojewoda mówi: NIEW AŻNE! Pieniądze wydawane bez prawa?
1 lipca 2026 roku wojewoda wielkopolski wydał potężny cios – stwierdził nieważność zarządzenia z powodu istotnego naruszenia prawa! Pokazał pani wójt czerwoną kartkę. Okazało się, że wójt nie miała żadnych kompetencji, by odgórnie dyktować, na co i w jakiej wysokości pójdą środki z tzw. „korkowego” (opłat za zezwolenia na sprzedaż alkoholu). Te fundusze mogą zasilać jedynie konkretne programy profilaktyki i walki z uzależnieniami, a nie służyć jako nagrody za obecność na lekcjach!
Mogłoby się wydawać, że to koniec tej bulwersującej historii. Nic bardziej mylnego!
Zamiast żywej gotówki… wyjazd do parku rozrywki!
Jak wynika z najnowszych doniesień trafiających do zszokowanych rodziców, w gminie narodził się NOWY pomysł. Skoro nie można dać 800 zł w gotówce, to… dzieci mają pojechać na wycieczkę do Energylandii!
I tu pojawia się potężny znak zapytania i oburzenie mieszkańców: Czy znowu nagrodzone zostaną TYLKO te dzieci, które chodziły na wybrane zajęcia?!
Choć sam wyjazd do parku rozrywki brzmi wspaniale, polityka dzielenia uczniów budzi ogromne kontrowersje. Czy publiczne pieniądze znów posłużą do tego, by jedno dziecko mogło jechać na rollercoaster, a drugie musiało zostać w domu tylko dlatego, że nie chodziło na edukację zdrowotną?
Pytania, na które wójt MUSI odpowiedzieć!
Mieszkańcy Baranowa nie chcą dać się mydlić oczom i domagają się jasnych odpowiedzi:
Ile dokładnie będzie kosztowała ta wycieczka?
Z jakiej kasy zostanie sfinansowana i na jakiej podstawie prawnej?
Kto naprawdę zasiądzie w autokarze – czy udział w nieobowiązkowych lekcjach znów jest warunkiem koniecznym?
To nie są polityczne gierki – to walka o równe traktowanie najmłodszych i przejrzystość w wydawaniu naszych wspólnych pieniędzy! Czy po sromotnej porażce u wojewody wójt Baranowa wyciągnęła jakiekolwiek wnioski? Czy może znaleziono po prostu „sprytne” obejście prawa?





