Chwilę przed godziną 11.00 doszło do dramatycznego wypadku w rejonie skrzyżowania ulic Profesora Kaliny i Witosa w Ostrowie Wielkopolskim. 24-letnia rowerzystka została czołowo potrącona przez samochód marki Dacia, którym kierował 63-letni mężczyzna. Kobieta w stanie krytycznym trafiła do szpitala w Kaliszu.
To był moment, który mógł zakończyć się tragedią.
W rejonie skrzyżowania ulic Profesora Kaliny i Witosa doszło do zderzenia rowerzystki z samochodem osobowym. Jak wynika z przekazanych informacji, 24-letnia ostrowianka została uderzona czołowo przez Dacię kierowaną przez 63-letniego mężczyznę.
Kierujący samochodem był trzeźwy.
Obrażenia kobiety okazały się bardzo poważne. Rowerzystka została przetransportowana do kaliskiego szpitala w stanie bardzo ciężkim, określanym jako krytyczny.
Uderzenie głową w przednią szybę. Widać ślad po potężnym uderzeniu
Szczególnie dramatycznie wygląda kwestia obrażeń głowy. Kobieta jechała bez kasku, a w wyniku zderzenia uderzyła głową w przednią szybę samochodu. Na szybie widoczny jest charakterystyczny, rozchodzący się promieniście ślad po uderzeniu, przypominający tzw. „pająka”.
Nie sposób oczywiście na miejscu przesądzić, jakie dokładnie obrażenia powstały i jaki byłby przebieg zdarzenia, gdyby rowerzystka miała kask. Jedno jest jednak pewne: ochrona głowy podczas jazdy rowerem może mieć ogromne znaczenie w przypadku zderzenia lub upadku.
Kask ma za zadanie pochłonąć część energii uderzenia i ograniczyć siłę działającą na czaszkę. Urazy głowy należą do najpoważniejszych następstw wypadków rowerowych, a brak kasku wiąże się ze zwiększonym ryzykiem urazowego uszkodzenia mózgu. Ministerstwo Infrastruktury również wskazuje kask jako jeden z najprostszych i najskuteczniejszych sposobów ograniczania skutków takich zdarzeń.
Prawo mówi jedno. Zdrowy rozsądek – drugie
Warto przy tym przypomnieć ważną rzecz. Od 3 czerwca 2026 roku kaski są obowiązkowe dla osób, które nie ukończyły 16 lat, poruszających się m.in. rowerem. Osoby, które ukończyły 16 lat, nie mają obecnie ustawowego obowiązku jazdy w kasku.
24-letnia rowerzystka nie miała więc obowiązku prawnego zakładania kasku.
Ale czy naprawdę warto czekać, aż przepisy nakażą nam chronić własną głowę?
Kask nie zapobiegnie zderzeniu. Może jednak sprawić, że jego konsekwencje będą znacznie mniej tragiczne.
Rowerzysto – przy skrzyżowaniu zdejmij nogę z pedałów
Drugi wniosek dotyczy zachowania szczególnej ostrożności w miejscach, gdzie krzyżują się drogi różnych uczestników ruchu.
Rowerzysta zbliżający się do skrzyżowania, przejazdu dla rowerów czy przejścia dla pieszych powinien zachować szczególną ostrożność. Nie warto zakładać, że kierowca samochodu na pewno nas zauważy.
Czasami kilka sekund może zrobić różnicę.
Zwolnienie, zatrzymanie się i upewnienie, że droga jest bezpieczna, może uchronić przed sytuacją, której skutków nie da się już cofnąć.
I równie ważny apel do kierowców:
Widząc rowerzystę w rejonie skrzyżowania, przejazdu czy przejścia dla pieszych – zdejmijmy nogę z gazu i zachowajmy szczególną czujność.
Rowerzysta jest znacznie bardziej narażony na skutki zderzenia niż osoba znajdująca się w samochodzie. Kierowca powinien brać to pod uwagę, obserwować otoczenie i być przygotowanym na nieprzewidywalne zachowanie rowerzysty.
Policja ustala, jak doszło do wypadku
Na tym etapie nie należy przesądzać, kto i w jakim zakresie przyczynił się do zdarzenia. Policja prowadzi czynności i ustala dokładny przebieg wypadku.
Jedno pozostaje jednak poza wszelką dyskusją: 24-letnia kobieta walczy o życie.
To kolejny tragiczny sygnał, że na drodze nie ma miejsca na brak koncentracji, pośpiech i założenie, że „jakoś to będzie”.
Kask. Ostrożność. Zasada ograniczonego zaufania. Kilka sekund więcej. Czasami właśnie tyle może zdecydować o czyimś życiu.










Poruszający się po chodnikach i przejściach dla pieszych hulajnogami i rowerami (zwłaszcza kobiety) to obecnie plaga. Skrzyżowanie Konopnickiej – Aleje Słowackiego jest tego najlepszym przykładem. Po wypadku na Witosa żadnych wniosków nie wyciągnęło 90% rowerzystów. Szkoda, że tylko na widok radiowozu potrafią się prawidłowo poruszać po drogach.
Nie zwracanie uwagi na pieszych i rowerzystow przed przejazdem dla nich tez jest plaga na ul.Limanowskiego, co trzeci,cia- ry…. w telefonie,tlumaczenie -przepraszam nie zauwarzylam pana ,akurat skrecila na parking kolo Zabki
auta przed pasami powiny zwalniac !!! a nikt tego nie robi !!!
mów za siebie
Rowerem nie wolno poruszać się po przejściu dla pieszych. Kierowca jadący droga z pierwszeństwem nie jest w stanie zareagować na nieodpowiedzialne zachowanie rowerzysty czy „hulajnogisty”. To nie ta prędkość co u pieszego. Przepisy są jasne i gdyby były respektowane nie doszłoby do wypadku. Kary dla rowerzystów są zdecydowanie za niskie. Przynajmniej X10!
WALCZ KOCHANA MODLIMY SIĘ ZA CIEBIE, KOBIETY SĄ TWARDE DA RADĘ (GIRL POWER)
Zróbcie na Wysockiej rano łapankę na rowerzystów bez świateł
Na staroprzygodzkiej też by się przydało! Jeżdżą ulicą z podwójną ciągła mając drogę rowerową obok. Brak mózgu!!!
Czy coś wiadomo co z rowerzystką?
Wiadomo coś więcej dziś o stanie zdrowia dziewczyny ?
szybko sie robi ciemno teraz , a co drugi rowerzysta nie ma lampki !!!!
a może w końcu zmienić przepisy, że piesi i rowerzyści mają obowiązek upewnienia się, że mogą przejść/lub przejechać rowerem w miejscu gdzie jest to dozwolone, bo obecne przepisy, że kierowcy muszą ustąpić doprowadza to tragedii. obecne przepisy chyba pisały osoby, które nie jeżdżą autem, przecież kierowca może nie zauważyć pieszego bo oślepi słońce, zasłoni słupek w aucie, drzewo czy lampa na chodniku.
przecież to pis zmienił pod emerytów, żeby trzeba było zatrzymać sznur samochodów i przpuścić jedną osobę.
I dlatego uczą że jak zbliżasz się do przejścia to musisz zwolnić i upewnić się że nikogo niema a nawet się zaczynać
a moze przed pasami zwalniac !!!???
Wystarczy noga z gazu . Pasy to rzecz swieta !
Zgadzam się. Ale nie są ścieżką rowerową. Na pasy się wchodzi a nie wjeżdża.
Piszecie pierdoły, że to przejście dla pieszych i rowerzystka nie miała prawa tam przejeżdżać. Jasne, ale kwestią kluczową jest to, jakim cudem poszła na czołówkę z samochodem, bo tego nie tłumaczy wjazd rowerem na przejście dla pieszych.
Niestety wielu kierowców to ludzie ograniczeni umysłowo, bez wyobrażni W 5 sekund potrafią zabić dziecko na rowerku, a wystarczy jeżdzić wolniej.
Ale wiesz, że paniusia na rowerze, to też kierowca/kierowczyni?
A co ma kierowca do tego, że mu się idiotka wpakowała pod auto?
Ma do tego to że nie zachował ostrożności,nie zdjął nogi z gazu zbliżając się do przejścia dla pieszych.
racja
ty jestes i… ta, przed pasami zwalniasz i puszczasz ludzi
Niestety wielu użytkowników dróg to ludzie ograniczeni umysłowo. Kierowcy, piesi, rowerzyści oraz ci na hulajnogach (to chyba najbardziej ograniczona umysłowo grupa). Przy czym kierowcy są jeszcze jakoś sprawdzani z wiedzy jak poruszać się po drogach, natomiast piesi i rowerzyści wcale nie są sprawdzani (poza kartą rowerową w wieku lat 10, przez nauczyciela, a ja swój egzamin na kartę w latach 80 miałem przeprowadzany przez policjanta w obecności nauczyciela). W powyższym przypadku niewiele wiadomo o wypadku i jego przyczynach. Na zdjęciu widać samochód, który stoi na swoim pasie, który jechał raczej szybko więc pewnie nie wyjechał z ul. Prof. Kaliny czyli miał pierwszeństwo na skrzyżowaniu, redaktor pisze że czołowo więc rowerzystka jechał z naprzeciwka, więc pytanie brzmi: Jakim cudem znalazła się na przeciwnym pasie ruchu?