Do niebezpiecznej sytuacji doszło we wtorkowy poranek na ulicy Zielonej w Ostrowie Wielkopolskim. Mieszkaniec zauważył małego chłopca, który sam poruszał się chodnikiem i powiadomił o tym policję.
Zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Ostrowie Wielkopolskim krótko po godzinie 9.00. Z przekazanych informacji wynikało, że po ulicy Zielonej spaceruje chłopiec w wieku około 4–5 lat bez widocznej opieki osoby dorosłej.
Na miejsce natychmiast skierowano patrol. Funkcjonariusze zastali jednak dziecko już na posesji w rejonie jego miejsca zamieszkania. Jak ustalili, niespełna sześcioletni chłopiec przebywał na podwórzu z innymi dziećmi. Na miejscu były również osoby dorosłe, które potwierdziły, że chłopiec mieszka pod wskazanym adresem i znajduje się pod opieką swojej babci.
Policjanci porozmawiali z kobietą. Babcia wyjaśniła, że tylko na krótką chwilę straciła wnuka z pola widzenia. W tym czasie chłopiec miał samodzielnie wyjść przed miejsce zamieszkania i oddalić się na chodnik.
Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości kobiety – badanie wykazało, że była trzeźwa. Na zakończenie interwencji przeprowadzono z opiekunką rozmowę profilaktyczną, przypominając o konieczności zachowania szczególnej ostrożności podczas sprawowania opieki nad dziećmi.
Na szczęście całe zdarzenie zakończyło się bezpiecznie i nikomu nic się nie stało. Sytuacja pokazuje jednak, że nawet chwila nieuwagi może sprawić, że małe dziecko znajdzie się w niebezpiecznej sytuacji.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, dziecko, które nie ukończyło 7. roku życia, nie może samodzielnie przebywać na drodze publicznej. Art. 43 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym stanowi, że dziecko w tym wieku może korzystać z drogi wyłącznie pod opieką osoby, która osiągnęła co najmniej 10 lat. Przepis ten ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa najmłodszym uczestnikom ruchu drogowego, którzy nie są jeszcze w stanie właściwie ocenić zagrożeń.







Babcia była trzeźwa ale może oglądała jakiś serial a dziecko sobie chodziło bez opieki, a pedofile tylko na to czekają a potem szok…