W debacie o finansach samorządów często pojawiają się emocjonalne opinie dotyczące zadłużenia miast. Do tych głosów odniosła się prezydent Ostrowa Wielkopolskiego Beata Klimek, przedstawiając dane, które – jak podkreśla – pokazują rzeczywistą kondycję finansową miasta.
Według informacji opublikowanych przez prezydent, opartych na danych z Biuletynu Informacji Publicznej, Ostrów Wielkopolski wyróżnia się najniższym poziomem zadłużenia w przeliczeniu na jednego mieszkańca spośród kilku porównywalnych miast.
Zadłużenie na jednego mieszkańca:
- Jelenia Góra – 5 847,56 zł,
- Leszno – 5 031,48 zł,
- Konin – 4 439,63 zł,
- Kalisz – 3 768,90 zł,
- Ostrów Wielkopolski – 3 355,33 zł.
Jak zaznacza Beata Klimek, wynik na poziomie nieco ponad 3,3 tys. zł na mieszkańca ma świadczyć o prowadzeniu odpowiedzialnej i bezpiecznej polityki finansowej.
– W przestrzeni publicznej pojawiają się czasem hasła o „katastrofalnym zadłużeniu”. Tymczasem oficjalne dane pokazują zupełnie inny obraz. Ostrów Wielkopolski ma najniższy wskaźnik zadłużenia spośród analizowanych miast – wskazuje prezydent.
Jednocześnie podkreśla, że miasto nie zaciąga zobowiązań na finansowanie bieżących wydatków. Według władz samorządowych kredyty i pożyczki służą przede wszystkim zapewnieniu wkładu własnego do inwestycji współfinansowanych ze środków zewnętrznych.
Dzięki temu – jak przekonuje prezydent – możliwa jest realizacja dużych projektów infrastrukturalnych, społecznych i sportowych, których wartość wielokrotnie przewyższa wysokość wkładu własnego miasta.
Zdaniem Beaty Klimek prowadzenie inwestycji przy jednoczesnym zachowaniu bezpiecznego poziomu zadłużenia pokazuje, że dynamiczny rozwój Ostrowa Wielkopolskiego może iść w parze z odpowiedzialnym zarządzaniem finansami samorządu.





