OSTROW24.tv - Ostrów Wielkopolski
Zginęli po morsowaniu (ZDJĘCIA)

Zginęli po morsowaniu (ZDJĘCIA)

🖤 Tragiczny powrót z zakończenia sezonu morsowania. Nie żyją Ela i Paweł.

Bardzo smutna wiadomość obiegła  środowisko morsów w całej Polsce. Wśród lodowatych kąpieli, wspólnych spotkań i przyjaźni rodzących się nad wodą, wydarzyła się tragedia, która na długo pozostawi ból i pustkę w sercach wielu ludzi.

Nie żyją Ela i Paweł – członkowie Klubu Morsów Pingwiny z Jarocina. W sobotnią noc wracali z zakończenia sezonu morsowego w Kraśniku. Do domu już nie dotarli.

Dramat na trasie powrotnej

Do tragicznego wypadku doszło w nocy z 18 na 19 kwietnia na drodze ekspresowej S19 w miejscowości Jonaki na Lubelszczyźnie. Z ustaleń śledczych wynika, że kierowca samochodu marki Mazda uderzył w tył Volkswagena, którym podróżowali morsy wracający z wydarzenia.

W wyniku potężnego uderzenia dwie osoby zginęły na miejscu. Jedna została ciężko ranna i trafiła do szpitala.

Jak ustalono, kierowca Mazdy był pijany. Badanie wykazało ponad 2 promile alkoholu we krwi pobranej tuż po wypadku.

To właśnie ten moment zadecydował o losie ludzi, którzy jeszcze kilka godzin wcześniej świętowali zakończenie sezonu morsowego w gronie przyjaciół.

Wspólne zloty, wspólne wspomnienia… i nagła cisza

Informacja o tragedii pojawiła się m.in. na profilu grupy Morsy z Corsy, która wspomina swoich przyjaciół z ogromnym bólem:

Bardzo smutna wiadomość obiegła morsowy świat w ostatnim czasie…
Nasi przyjaciele z Klubu Morsów Pingwiny z Jarocina, którzy nie raz byli u nas na zlotach nad Jeziorem Piaseczno, wracając w sobotę z zakończenia sezonu w Kraśniku ulegli wypadkowi samochodowemu.
W auto, którym podróżowali wjechał kierowca, który miał 2,6 promila alkoholu we krwi.
Niestety Ela i Paweł tego wypadku nie przeżyli… Tadek został przetransportowany do szpitala.

Te słowa rozdzierają serce. Za nimi kryją się lata przyjaźni, wspólne ogniska, kąpiele w lodowatej wodzie, wyjazdy i spotkania, które dziś stały się wspomnieniem.

Ela i Paweł byli aktywnymi członkami społeczności morsowej. Zawsze uśmiechnięci, pomocni, otwarci na innych. Uczestniczyli w licznych zlotach i wydarzeniach, integrując środowisko morsów nie tylko w swoim regionie, ale i w innych częściach Polski.

CZYTAJ  Miał dożywotni zakaz prowadzenia. Uciekał motocyklem przed policją

Dziś po ich obecności pozostały zdjęcia, wspomnienia i ogromna pustka.

Jedna decyzja, która odebrała życie

Najbardziej bolesne w tej historii jest to, że tragedii można było uniknąć.

Jedna decyzja – wsiąść za kierownicę po alkoholu – zakończyła życie dwojga niewinnych ludzi i zrujnowała losy wielu rodzin.

Każdy taki wypadek to nie tylko statystyka. To czyjaś mama. Czyjś tata. Przyjaciel. Sąsiad. Człowiek, który jeszcze chwilę wcześniej śmiał się i planował kolejne spotkania.

Walka o zdrowie Tadeusza

W wypadku ucierpiał także Tadeusz – kolejny z uczestników podróży. Został przetransportowany do szpitala, gdzie lekarze walczą o jego zdrowie.

Środowisko morsów w całej Polsce przesyła mu słowa wsparcia i nadziei na szybki powrót do zdrowia.

Fala kondolencji z całej Polski

W sieci pojawiły się setki komentarzy. Ludzie piszą o wspólnych chwilach, zdjęciach sprzed lat i wydarzeniach, które dziś nabierają zupełnie innego znaczenia.

To pokazuje, jak silna potrafi być wspólnota ludzi, których połączyła pasja.

Apel, który powinien wybrzmieć głośno

Ta tragedia to kolejny dramatyczny przykład, jak ogromne zagrożenie stanowią pijani kierowcy.

Nie chodzi tylko o mandaty. Nie chodzi o utratę prawa jazdy.

Chodzi o ludzkie życie.

Bo za każdym razem, gdy ktoś wsiada za kierownicę po alkoholu – może odebrać komuś przyszłość.

🖤 Ostatnie pożegnanie

Rodzinom, bliskim i przyjaciołom Eli i Pawła składamy najszczersze wyrazy współczucia.

Niech pamięć o nich pozostanie w sercach tych, którzy mieli szczęście ich poznać.

A ta tragedia niech będzie przestrogą dla wszystkich.

Masz newsa? Poinformuj nas! Prześlij zdjęcie lub wideo. Twórz portal ostrow24.tv
8 komentarzy
Mmm
1 miesiąc temu

Pewnie jechali powoli i bezpiecznie 100 na eSce jak cieloki tamujac ruch

Mość
1 miesiąc temu

Jeżeli posiadacz samochodu jest nałogowym alkohikiem to powinno być takie prawo aby znakowac im samochody farba olejna smołą izmies, ana że słomą aby były widoczne że jedzie pijany. Bo ogólny zakaz nic nie pomoże. Samochody muszą być oznaczone farba różnymi kolorami. Ten który kogoś zabił czarna smołą. Jeśli zrobił z kogoś kalekę czerwona farba na przednie szyby itd. Wtedy policja widzi umazany samochód to jedzie pijak albo morderca. I już go ze samochodu pod pregierza na rynek i sto batow. Uwierzcie na pewno zmniejszyło y się zabijanie ludzi autkami. Bo niektórzy ludzie ze samochodu robią zabawki. Jeżdżą bez celu i zajmują miejsca dla tych którzy jadą do pracy albo z pracy. Następna sprawa zabrać prawo jazdy ludziom powyżej 95 roku życia oraz niedowidzacym. Głuchym i głupim oraz z chorobami które ograniczają sprawność fizyczna. A nasza policja jest też opieszała nie chcą widzieć wykroczeń. Na ulicy To czaka codziennie robią z ulicy i z pobocza parking tak że ludzie nie mają gdzie przejść. O paradoksach drogowych można napisać książkę.

Wilski
1 miesiąc temu

Alkusy to podludzie tak jak palacze i nie zapraszam do dyskusji.

Ulik
1 miesiąc temu

Niewyobrażalny dramat dla rodziny i dla przyjaciół. Wyrazy współczucia. Morderca powinien dostać 3xdożywocie. Trzymam kciuki za p. Tadzia. Co prawda ich nie znałam osobiście, ale Morsy zawsze mi imponowały.

True
1 miesiąc temu

Wsiadasz pijany- jesteś zabójca

marian
1 miesiąc temu

Pijany jak bela, a na każdym kroku alkoholu od zawalenia, przez sklep nie idzie przejść bo basen piwa i wódka, ktoś oszalał, powinno być za Lady i w papier jak za komuny.

Syn gromu
1 miesiąc temu

Zero tolerancji dla alkusów wszelkiej maści. Pijesz? Masz problem sam ze sobą? pijesz w towarzystwie? Coś jest nie tak z waszą grupą, że musicie pić aby z sobą przebywac.

Obiektywny realista
odpowiada  Syn gromu
1 miesiąc temu

Ta, jasne.

8
0
Napisz co o tym sądziszx