Oszukują przy zakupie paliwa - PRZECZYTAJ!

Oszuści, którzy żerują na ludzkiej naiwności, wciąż próbują różnych sposobów, by sięgnąć do kieszeni drugiego człowieka. Do nietypowych do tej pory na naszym terenie oszustw doszło w ostatnim czasie.

Wczoraj do mieszkańca naszego powiatu, który pojechał na kaliską giełdę ciężarówką podszedł mężczyzna, który zaoferował mu kupno tańszego paliwa na kartę rabatową, w której jest posiadaniu. Cena była bardzo atrakcyjna, gdyż chodziło o 3 złote za litr oleju napędowego. Zaczepiony ostrowianin dał się skusić i zabierając ze sobą nieznajomego pojechał do domu po kanistry a następnie razem udali się na stację paliw. Tam po zatankowaniu nieznajomy rzekomo udał się do kasy zapłacić, inkasując od właściciela ciężarówki 600 złotych. Niestety jak się okazało mężczyzna do kasy nie doszedł a po prostu ulotnił się nie płacąc. Nie dość tego, pokrzywdzony, który teraz winny był stacji benzynowej ponad 1.000 złotych odkrył, że nieznajomy skradł mu z pozostawionego w kabinie ciężarówki portfela 300 złotych.

Do podobnego zdarzenia doszło niedawno już poza Ostrowem Wielkopolskim. Mężczyzna, który podał się za kierownika na jednej ze stacji benzynowych zaoferował pokrzywdzonemu zakup tańszego paliwa. I w tym przypadku po zatankowaniu okazało się, że za paliwo pokrzywdzony musi zapłacić z własnej kieszeni a oszust zniknął.

Zbytnia łatwowierność kosztuje drogo. Trudno w dzisiejszych czasach uwierzyć w paliwo o cenie promocyjnej 3 złote, jak również w uczciwość osób, które po cichu, załatwiając na boku transakcję zaoferują nam dobry i uczciwy interes.

Jeszcze raz przestrzegamy przed łatwowiernością i zbytnim zaufaniem ludziom obcym, którzy w dziwnych miejscach i nietypowych sytuacjach proponują nam „interes życia". Historia bowiem pokazuje, że kończą się one zwykle tylko dotkliwymi stratami.
Źródło: policja w Ostrowie Wlkp./Krzysztof Kula

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. OSTROW24.tv nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Publikując tekst zgadzasz się z zasadami komentarzy.

Miniatura użytkownika  ARediOhabyWA
To w takim razie trzeba było się uczyć a nie ludzi w ch*ja robić.
Miniatura użytkownika Darek
Z tego co wiem to jak pracownik Shella nie wyrobi normy sprzedaży Vpowera to jest przez kierownictwo postrzegany jako zły pracownik i zwalniany ;)- dlatego robią to na chama. Moja ciotka kiedyś dzwoniła po stacjach i szukała gdzie jest w miarę blisko i tanio i podjechała na Shella a gościu wlał Jej Vpowera ;) no i sie ciocia zdziwiła przy kasie...
Miniatura użytkownika gosc
a dlaczego namawiają na lanie tego v-power ? bo sprzedawca ma dodatkowa premie za każdy sprzedany litr v-power.Najlepiej jest samemu wlewac badz patrzec co robi sprzedawca.
Miniatura użytkownika ARediOhabyWA
A na porządku dziennym pozostaje lanie paliwa typu V-power na stacjach shella, nie dość, że wmawiają czysty efekt Placebo to jeszcze mimo prośby by benzyniarz zalał przypuśćmy PB95 to po odejściu od samochodu i pójścia do kasy leje v-powera w dodatku tego najdroższego, widziałem jak staruszkę tak wyrolowali to już sobie podziękowałem tej stacji.
Miniatura użytkownika ms13
dajecie sie robic w balona frajer:)

Dodaj opinię

maksymalnie 1000 znaków